Otóż w godzinach popołudniowych dowiedziałam się że Schumacher miał wypadek. Nie, nie samochodowy ale będąc wraz z czternastoletnim synem na nartach upadł i uderzył głową w skałę. Na szczęście pozostał przytomny ale nieco zszokowany. Pomoc nadeszła szybko a Schumacher chwili wypadku miał kask który go z resztą uratował. Gdyby go nie posiadał to mogłoby się to skończyć o wiele gorzej. Po zdarzeniu został przetransportowany helikopterem do szpitala w Moutieres a następnie przeniesiono go do szpitala w Grenoble ponieważ uraz wydawał się poważniejszy niż sądzono. Lekarze podejrzewają poważny uraz mózgowo-czaszkowy ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jednak teraz szukając informacji po niemieckich portalach internetowych znalazłam informacje że według mediów w godzinach wieczornych jego stan się pogorszył. Nie wiem ile w tym prawdy ale martwię się o niego. Schumacher to jednak jest mój ulubiony kierowca i towarzyszy mi uczucie niepokoju takie jak w chwili wypadku Kubicy w 2011 roku. Naczytałam się o tych urazach i teraz w mojej głowie panuje chaos. Mam taką nadzieję ze Schumi z tego wyjdzie a przypuszczenia lekarzy zostaną tylko przypuszczeniami. W górach miał spędzić podobno swoje urodziny które obchodzi 3 stycznia. Miałam wtedy na blogu napisać coś o nim ale sytuacja jest jaka jest. Pozostaje mi tylko życzyć mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Aktualizacja, niedziela godz. 23:37
Nie jest dobrze. Stan Michaela określa się jako krytyczny, jest w śpiączce. Niektóre media mówią o jakimś krwotoku. Cholera, boję się... Schumi proszę zrób to dla mnie i wyzdrowiej. Proszę Panie Michaelu, żeby pan wygrał ten wyścig ...
poniedziałek godz 2:12
Nie mam żadnych nowych informacji. Nie mogę zasnąć, co chwilę wstaje z łóżka i nerwowo łażę po pokoju. Wkurza mnie tykanie zegara, wręcz doprowadza do szału...
Poniedziałek, godz 3:23
Przeszukałam cały internet. No może prawie ... Dalej zero odzewu ze strony dziennikarzy. Ta cisza mnie niepokoi a jednocześnie się ciesze. Schumi walczy, to silny facet, z resztą to nie byle kto tylko siedmiokrotny mistrz Formuły 1.
Poniedziałek, godz 8:56
O jedenastej ma się odbyć jakaś konferencja o stanie jego zdrowia. Pozostanie mi czekać na oficjalne informacje. Schumacher ma wsparcie moje i reszty fanów, kolegów z padoku takich jak Felipe Massa, Esteban Gutierrez oraz innych sportowców na przykład Lukasa Podolskiego.
Poniedziałek, godz 11:21
Na Onecie jest że Schumacher przeszedł trepanację czaszki. Z kolei na innym serwisie pisze że przeszedł operację ale nie wiadomo jaką. Mówią coś o obrzęku mózgu. Schumi jest w stanie krytycznym i walczy o życie.
Poniedziałek, godz 18:36
Nic nowego nie wiem. Lekarze nie mówią żadnych rokowań. Wiem że jego stan jest ciężki ale jestem dobrej myśli. Bez przerwy sprawdzam serwisy informacyjne.
Nie widać chyba wszystkiego wyraźnie. Jest tam napisane : Ich denke an Dich! Ich hoffe dass es Dir bald wieder besset geht! czyli : " Myślami jestem z Tobą. Szybkiego powrotu do zdrowia" Mam nadzieję że nie popełniłam błędu bo niemiecki mylę z angielskim.
Dziś nie publikuję jak co poniedziałek Kartki z Historii Formuły 1. Nie mam po prostu siły ...
Poniedziałek, godz 21:56
Dobija mnie ta bezsilność. Mój ulubiony kierowca jest w stanie krytycznym a ja nie mogę nic zrobić ...
Wtorek, godz 12:39
Stan Schumi'ego nieznacznie się poprawił. W nocy przeprowadzono kolejny zabieg. Zagrożenie życia nie minęło ale ta drobna poprawa podnosi mnie na duchu ...
Środa, godz 18:47
Stan siedmiokrotnego mistrza świata ustabilizował się. Jednak dalej pozostaje w śpiączce farmakologicznej i walczy o życie. Mnóstwo fanów gromadzi się przed szpitalem w Grenoble, chcą być jak najbliżej niego, dać mu wsparcie.
Dowiedziałam się że jeden z dziennikarzy próbował się przedrzeć do sali w przepraniu księdza. Nie udało mu się bo został zdemaskowany i wywalony z terenu kliniki. Rodzina Schumachera cierpi, a ten człowiek nie potrafił uszanować ich prywatności. Wiadomo że MSC jest znaną osobą ale media powinny się z tym liczyć że gościu walczy o życie.
Nie mogę przestać myśleć o tym co się stało w niedzielę, jednak mam nadzieję i głęboko w to wierzę że Schumi wygra walkę o życie, tak jak te 91 wyścigów.



