środa, 28 sierpnia 2013

Vettel wygrywa w Belgii a Kubica w Niemczech

Grand Prix Belgii już za nami.
Tor Spa Francorchamps sam w sobie jest niezwykły. Dlatego że w 1991 zaczynał Schumacher a rok później wygrał tam po raz pierwszy wyścig ale również ze względu na pętle. Ma ona długość siedmiu kilometrów, pierwotnie była dwa razy dłuższa. Z Wikipedii wiadomo że tor znajduje się w Belgii,w górach Ardeńskich i  niedaleko miasteczka Spa. Pierwsze wyścigi samochodami jednomiejscowymi odbyły się w 1925 roku a dopiero 25 lat później zaczęto przyznawać tytuły mistrza świata. W tamtym wyścigu za kierownicą Alfy Romeo zwyciężył Antonio Ascari, ojciec późniejszego mistrza świata w F1, Alberto.
Oglądając piątkową pierwszą sesję treningową miałam wrażenie że będzie powtórka z zeszłego sezonu. Przez dwie sesje deszcz, kierowcy nudzą się bo nie mogą wyjechać na tor ze względu warunków pogodowych. Sobota, ładna pogoda. W ciągu 60 minut trzeba odrobić trzy godziny straconego czasu w piątek, przetestować jakieś nowe elementy i przygotować się do kwalifikacji. Jednak to nie nastąpiło a  w kwalifikacjach, gdzie wszyscy myśleli że Paul di Resta zdobędzie Pole Position dla Force India jednak najlepszym czasem mógł się pochwalić Lewis Hamilton i to on startował z pierwszego pola. Za nim ustawiły się dwa samochody Red Bull Racing. Toro Rosso słabiutko ... dopiero 18 i 19 pozycja dla zawodników. Zaskoczeniem jest start Bianchiego i Chiltona z 15 i 16 miejsc oraz van der Garde z 14 pola. No cóż ... deszcz w kwalifikacjach potrafi zmienić wszystko.
Niestety jednak na pierwszym okrążeniu Vettel wyprzedziła Hamiltona i prowadził przez większą część wyścigu. Webber dotrzymał tradycji ale za to za start mogę pochwalić Jensona Buttona.
Czy tylko ja widziałam trzy polskie flagi ?
Na ósmym kółku Perez i Grosjean walczyli o pozycje, w rezultacie "walki" kierowca Lotusa ściął szykanę a sędziowie przyjrzeli się bliżej tej sprawie. Po rozpatrzeniu przyznali Perezowi karę przejazdu przez aleje serwisową za nieodpowiednie zachowanie na torze.
Na dwudziestym szóstym okrążeniu Kimi Raikkonen wycofał się z powodu awarii. Winowajcą okazała się zrywka z kasku która utknęła w kanale chłodzenia hamulców. No nic, wyścig musi toczyć się dalej.
Kilka minut potem na torze pojawiła się żółta flaga. Kraksa di Resty i Maldonado. nie wyglądało to ciekawie, ewidentnie wina Wenezuelczyka. Kierowca Williamsa dostał karę Stop&Go która polega na tym że zawodnik wjeżdża na  Pit Stop zatrzymuje się w swoim boksie na 10 sekund i jedzie dalej. A już go miała pochwalić za dobra jazdę.
Nie był to jakiś duży wypadek tak jak w zeszłym sezonie kiedy bolid Grosjeana przeleciał tuż nad głową Fernando Alonso albo w 1998 kiedy doszło do karambolu w którym brało udział aż trzynaście samochodów. Wtedy zaczęło się od Coultharda który uderzył w bandę i znalazł się na drugiej stronie toru, kierowcy zaczęli hamować a że widoczność była do niczego powpadali na siebie. I tak powstał największy karambol w Formule 1 w którym uczestniczyło trzynaście samochodów.Wliczając jeszcze późniejsze kolizje to wyścig ukończyło tylko ośmiu kierowców ( LOL!) z dwudziestu dwóch.
Wróćmy do dzisiejszych czasów.  Wyścig wygrał Sebastian Vettel. Za nim byli Fernando Alonso i Lewis Hamilton. Liczyłam że  podczas GP Belgii na podium stanie Nico Rosberg ale zajął czwartą lokatę i powiem szczerze nie jest źle.

***
Coś dawno nie było nic o Kubicy, no więc ... nasz Robert wygrał Rajd Niemiec w kategorii WRC2 i pozostał w niej liderem a w generalce jest na piątym miejscu. Jest to jak na razie najwyższy wynik Polskiego kierowcy. W rajdzie nie obyło się bez wypadków. Michał Kościuszko doznał urazu kręgosłupa a w "Klasie Historycznej" doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem  jednego z zabytkowych aut.  Kierowca i pilot jadący sportowym Triumphem TR7 zginęli.

2 komentarze:

  1. Rzadko znaleźć blogi o takiej tematyce. Podoba mi się to, że jest inny niż wszystkie :)
    Cenię oryginalność. Co prawda Formuła 1, nie jest czymś co mnie interesuje, ale miło się czyta, dzięki temu, że 'ładnie' piszesz.

    olsen-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę miło czyta się Twojego bloga, tym bardziej, że jest to pierwszy i jedyny blog o tej tematyce, który znam ^-^

    OdpowiedzUsuń