Tutaj nie ma praktycznie pobocza więc jeden błąd kosztuje bardzo wiele. Tor jest budowany co roku! Tak, tak, na co dzień jest to zwykła ulica. Przygotowania zaczynają się na kilka tygodni przed samym wyścigiem, kiedy od nowa są montowane bariery i tym podobne. W Monako jest bardzo trudno wyprzedzać więc te słabsze zespoły mają szanse na dobre pozycje, gdyż na normalnych torach samochody są zbyt powolne aby dogonić stawkę. Dzisiaj nie zorganizowano by wyścigu na tak niebezpiecznym torze. Jest on wąski i pełen bardzo ostrych zakrętów, ale to czyni go bardzo wyjątkowym. Innym czyni go także fakt iż dwie pierwsze sesje odbywają się we czwartek a nie w piątek, przez co weekend jest o jeden dzień dłuższy. Najważniejsza jest jednak sobota, kiedy są kwalifikacje, im lepsza pozycja startowa uzyskana w przeddzień wyścigu tym większe szanse na dobry nieniedzielny rezultat.
Na pierwszym okrążeniu trochę się działo.Hamilton genialnie obronił pole position a Vettel starał się wyprzedzić Rosberga. Na samym początku zawodów byłam świadkiem kolizji Alonso i Hulkenberga. Sędziowie uznali że winnym jest hiszpański kierowca McLarena i zadecydowali o ukaraniu go. Jednak ten wyścig nie był dla Alonso szczęśliwy,
Tak patrząc na ten wyścig z perspektywy poprzednich to było nudno. Tak wydawało mi się do sześćdziesiątego czwartego okrążenia kiedy między Verstappenem a Grosjeanem doszło kolizji. Młody kierowca Scuderii Toro Rosso rozpędzonym samochodem wpakował się w barierę. Wypadek wyglądał na bardzo niebezpiecznie ale kierowca wyszedł z bolidu o własnych siłach. Wtedy zadecydowano o pojawianiu się Samochodu Bezpieczeństwa, aby posprzątać to co zostało z bolidu Verstappena. Wielu kierowców zjechało do alei serwisowej na pit stop w tym Lewis Hamilton. Jednak ta decyzja Mercedesa okazała się zła. Po restarcie wyścigu nie był w stanie dogonić Vettela i Rosberga -który przejął pałeczkę lidera.
Widząc smutnego Lewisa na podium nie cieszyłam się wcale ze zwycięstwa Rosberga. Mimo tego iż wygrał to czułam pewien niedosyt. Gdyby obaj kierowcy Mercedesa walczyli ze sobą i ten pojedynek zwyciężyłby Nico to całkiem inna sprawa. Uwielbiam kiedy na torze coś się dzieje a takie ściąganie do boksu w nieodpowiednim czasie wydaje mi się niesprawiedliwe.
Za ten wyścig muszę pochwalić kierowców Red Bull Racing, którzy zajęli czwartą i piątą pozycję. Na punkty załapał się także Jenson Button zdobywając pierwsze punkty dla swojego zespołu. W tym sezonie McLaren nie dysponuje dobrym bolidem więc to jest już jakiś sukces. Ale weźmy pod uwagę że ten brytyjski zespół jest tuż za Ferrari pod względem zwycięstw