Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RysujĘ KubicĘ bo LubiĘ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RysujĘ KubicĘ bo LubiĘ. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

RysujĘ KubicĘ bo LubiĘ część 4: Wszystkiego najlepszego Robert!

Przyznam się bez bicia że odwykłam już od rysowania. Po części ze względu tego że się uczę ale ostatnio w tych sprawach ogarnia mnie totalne lenistwo. Sezon Formuły 1 dobiegł końca a ja nie mam za bardzo co robić do marca.
Dzisiaj przez cały dzień zastanawiałam się jaki dodać rysunek Roberta Kubicy. Miałam zrobić recenzje obecnego sezonu WRC w jego wykonaniu ale mam dużo innych spraw na głowie wiec lipa. Tą sprawą jest mianowicie biologia która w tym roku szkolnym nie idzie mi zbyt dobrze. Semestr się kończy a ja chcę powalczyć o jak najlepsze oceny.
Kubica kończy dziś trzydzieści lat, wiec chciałam tutaj coś o nim napisać. Chciałam dodać bazgroł przedstawiający RK w czapce Mikołaja i prezentem w dłoni ale poległam na rysowaniu ubrań. Tak więc postawiłam na tradycyjny portret i porównanie rysunku z poprzednim.
Po lewo rysunek z dzisiejszego popołudnia a po prawo rysunek z końca lutego. 
Rysunek który stworzyłam dzisiaj jest kolorowany głownie farbami akrylowymi. Tylko przy włosach posłużyłam się  czarnym cienkopisem przy mniejszych elementach. Po za tym można dostrzec że postać ma lekko kremową skórę. Stara praca robiona jest kredkami ale moim zdaniem farby dają lepszy efekt końcowy. Jedynym ich minusem jest to że po skończeniu pracy trzeba uważać aby nie rozetrzeć kolorów po całej kartce. 
Dopiero od niedawna maluje farbami akrylowymi. Jest to trudne, zwłaszcza jak trzeba manipulować małym pędzelkiem przy drobnych szczegółach.  
Postanowiłam że na jakiś czas zrezygnuje z tuszu kreślarskiego właśnie za rzecz akryli które moim zdaniem są łatwiejsze w obsłudze i nie tworzą się kleksy. W dodatku łatwiej jest je dostać. Kolejną zaletą jest szersza gama barw i no właśnie cena. Ja za swój zestaw zapłaciłam niecałe 20 złotych. U mnie w księgarni  można za taką cenę kupić cztery czy pięć pojemniczków z tuszem więc dlatego stoję murem za akrylami
Gdybyście mnie zapytali rok wcześniej że powrócę do znienawidzonych farb to bym wam nie uwierzyła. 
Wracając do Kubicy to chciałabym życzyć mu wszystkiego najlepszego z okazji trzydziestych urodzin, chociaż i tak wiem że on tego nie przeczyta. Wszystkiego najlepszego Robert :) 

niedziela, 10 sierpnia 2014

RysujĘ KubicĘ bo LubiĘ część 3 czyli powolna ewolucja stylu

Połowa wakacji już minęła. Najwyższy czas zabierać się do kolekcjonowania książek potrzebnych na nowy rok szkolny. Znając życie pójdzie na to dużo kasy. Któregoś pięknego dnia muszę wybrać się do księgarni aby zakupić ich chociaż kilka, tylko szybko jeśli chcę uniknąć długich kolejek.
Ostatnio  staram się zmienić swój styl rysowania. Postanowiłam odczepić się od Mangi bo i tak mi to nie wychodzi, tylko skupić się na innych kreskówkach. Próbowałam coś podpatrzyć ale póki co wychodzi to nijak.
Ostatniego czasu podczas robienia porządku w teczkach znalazłam jeden stary rysunek z zeszłego roku, który nie publikowałam. To była próba narysowania Roberta Kubicy z profilu. Spróbowałam jeszcze raz to narysować.
Po lewej jest ten rysunek z zeszłych wakacji którego nie publikowałam. Na szczęście. Rysunek był zrobiony ołówkiem. Wygląda niestarannie ponieważ skaner wybielił kolory.Tu się przyczepie do wszystkiego zaczynając od grzywki na podbródku kończąc. Brzydko wygląda fryzura , nienaturalnie wyglądające kosmyki włosów sprawiają że całość wygląda okropnie, bo na nich skupia sie cała uwaga.  Po prawej jest nowy bazgroł, sprzed bodajże tygodnia.. Jedyne z czego nie jestem zadowolona to ucho bo jest zbyt małe. Tak to jest nawet dobrze. Tu też skaner wybielił kolory. Szczególną uwagę zwróciłam na włosy Kubicy. Nie zasłaniają już prawie połowy twarzy, odstających kosmyków jest mniej, przez co rysunek wygląda dużo staranniej. Jednak gdy patrze na obie te twarze to przypomina mi się teledysk do I Want It All brytyjskiego zespołu jakim jest  Queen. 

To jest najświeższy rysunek. Najprawdopodobniej tak będzie wyglądać w komiksach, chociaż jego wygląd określiłam już  dawno temu. Zdjęcie niezbyt wyraźne ponieważ było robione telefonem. Poprawiłam je trochę w PhotoScape. Kubicę w kombinezonie z Renault rysowałam po raz drugi w całej mojej karierze. Przyznam szczerze że wyszedł sporo lepiej niż te półtora roku temu na poprzedniej pracy. 
Tym razem bazgrając Roberta uwydatniłam mu kości policzkowe i  zrobiłam całkiem inne oczy, które są dużo lepsze niż te poprzednie. Moim błędem jest to że nie pomalowałam  mu źrenic na zielono, bo zakładałam że nie będę tego rysunku kolorować i znajdzie się w teczce  z napisem: Niedokończone. Tak jak w przypadku Petrova zrezygnowałam z logo. Ręce mi nie wyszły, chociaż się bardzo starałam. Kask nie jest nawiązaniem do oryginału, wymyśliłam go na poczekaniu. Rysunek robiony jest bardziej pod kreskówki niż Mangę
  Szkic zrobiony jest ołówkiem, kontury poprawiłam czarnym długopisem. Rysunek kolorowałam kredkami firmy Pentel, które moim zdaniem są bardzo dobre. Czas wykonania to jedno popołudnie. Mimo ze ta cała praca nie wygląda skomplikowanie to kilka godzin na nią poświęciłam. Z tego powodu nie rysuje na zamówienie. Raz zrobiłam kuzynce prace a ta wymazała mój podpis i napisała swoje nazwisko.Teraz ten rysunek wisi na wystawie. To było nie fair ale ona nie widziała w tym nic złego. Mam nauczkę za swoją dobroduszność.  Teraz jak ktoś mnie prosi o namalowanie czegokolwiek to odmawiam. 
Ostatnio w moim zeszycie pojawiło się kilka scenariuszy na komiksy. Będę je powoli przelewać na kartkę, mam tylko nadzieję że uda mim się zrealizować chociaż jeden do końca wakacji.

wtorek, 25 lutego 2014

RysujĘ KubicĘ bo lubiĘ część 2 czyli podsumowanie dotychczasowej twórczości

Chyba każdy wie kto to jest Robert Kubica, prawda? Dla nieobeznanych w temacie : jest to polski kierowca Formuły 1 pochodzący z Krakowa. Ścigał się w latach 2006-2010, jego karierę w sezonie 2011 przekreślił poważny wypadek Od września 2012 startował amatorsko w rajdach, rok później zaczął startować regularnie. Od 2013 roku kierowca Citroena, a od 2014 reprezentuje Forda. Jak ktoś wcześniej czytał mojego bloga to wie że Kubica jest moim idolem ( patrz: strona Moje autorytety) , często go również rysuje. Portrety Roberta można znaleźć w połowie moich zeszytów, są mniej lub bardziej ładne.
Pierwszy rysunek, tak jak w przypadku Witalija Pietrowa powstał na wakacjach 2012. Wtedy narodził się pomysł stworzenia komiksów. Tej pracy w zasadzie nigdy nie skończyłam. Głowa nie jest proporcjonalna do reszty ciała. Ręce schowane za plecami, bo nie umiałam rysować dłoni, co do dzisiaj mi zostało.

Praca z jesieni 2012. Nie podoba mi się ten kołnierzyk i zastanawiam się na jaką cholerę narysowałam te okulary ? 

Grudzień 2012. W tym rysunku przerażają mnie oczy i kask. W stosunku co do pierwszego jest nieco lepszy 

Rysunek z lutego 2013. Stworzyłam go na lekcji Wiedzy o Społeczeństwie pod wpływem nudy. Pierwotnie był zrobiony ołówkiem i kredkami jednak postanowiłam poprawić go tuszem kreślarskim. Nigdy go nie skończyłam, można to dostrzec patrząc na brwi i kawałek włosów. 

Publikowałam tutaj tą pracę i szczerze to tego żałuję. Też jej nigdy nie skończyłam. To była moja pierwsza próba tworzenia czegoś pod Mangę ale wyszło jak wyszło 


I tu mała wskazówka dla mnie. Nigdy już nie będę oglądać sześciu odcinków Kuroshitsui pod rząd a potem rysować Kubicy, ponieważ wyszedł mi zbyt podobny do Sebastiana. Wyszło nawet ładnie ale robiłam to chyba ze trzy dni. Jak na komiksy to zbyt długo. Postanowiłam chwilowo mniej skupiać się na mandze, tylko wymyślić coś prostszego, czego nie będę tworzyć rok. 

Przez długi czas mało co rysowałam twarze. Któryś z kolei rysunek przedstawiający Roberta. Większość była w zeszytach ale naprawdę mało udana. Jest to szkic do komiksu, jednak nie wiem czy ten kiedykolwiek powstanie. 

Między tą a poprzednią pracą jest jakieś dwa lub trzy tygodnie różnicy. Stworzyłam ją kilka dni temu, próbując ogarnąć proporcje. Przy okazji odkryłam że nie umiem rysować butów. Nie podobają mi się włosy  szczególnie grzywka, która sprawia że cała fryzura nie wygląda na męską. Bladej karnacji może pozazdrościć mu nawet Edward ze Zmierzchu, co ja poradzę że skaner wybiela kolory a telefonu nie podłącze do komputera bo coś się zepsuło? Co do ubrania to pozostawiłam białą koszulę z żółtym kołnierzykiem, jednak pozbyłam się każdego możliwego logo. Najprawdopodobniej tak będzie wyglądał strój Kubicy w komiksach. Jedna z postaci będzie musiała nosić glany, ponieważ bohaterowie dostają po mnie" w spadku" ileś tam cech. Zastanawiałam się na Robertem ale stwierdziłam że już jest zbyt podobny do autorki więc glany dostały się komuś innemu. Tą osobą najprawdopodobniej będzie Nico Rosberg, o ile nic się nie zmieni. 
Pozostaje mi jeszcze kwestia zastanowienia się nad wyglądem Schumachera. Jest jednym bohaterem którego rysowałam tylko raz, z niezbyt udanym skutkiem. Było to dosyć dawno, więc może uda mi się coś zdziałać. Tak ogółem ta postać nie ma praktycznie moich cech i nie można jej utożsamić nawet w pewnym stopniu z autorem. 
No to trzymajcie się do następnej notki.





   


wtorek, 12 marca 2013

RysujĘ KubicĘ bo lubiĘ

No i obiecałam że wezmę się za twarze. Na razie jest jedna- Kubicy. W planie są dalsze ale chwilowo nie mam czasu ani żadnego ciekawego pomysłu. Po za tym muszę napisać rozprawkę na polski, a nawet lektura się sama nie przeczyta, niestety.
Ekhem... Kubica, Kubicy raczej nie przypomina bo moja mama stwierdziła że Ładnie narysowałam wampira  . ( Jaki wampir?) W końcu nauczyłam się rysować oczy, co jest moim małym sukcesem. Ucho ciut za nisko ale ujdzie. Trochę to już przypomina mangę, nie ? Jeszcze zostało mi dużo do opanowania ale dam radę. Teraz muszę wymyślić coś nowego. Od jakiegoś czasu nachodzi mnie myśl by narysować Kimiego Raikkonena albo Nico  Rosberga ale nie jako Chbi . Jak już to zrobię to wstawię zdjęcia.

Dla porównania daje rysunek zrobiony jakiś miesiąc temu i  ten "świeży" . Jest różnica, prawda ?