poniedziałek, 27 maja 2013

Grand Prix Monako - wyścig pełen kraks


Czym właściwie jest tor w Monako? Jest to niezwykłe miejsce gdzie odbywają się wyścigi Formuły 1. Na co dzień szykany toru to są ulice. Dwie sesje treningowe odbywają się w czwartek a nie w piątek jak to jest zazwyczaj. To niewielkie księstwo od 1955 roku co sezon gości Formułę 1 u siebie.  W rekordach najwyżej jest dalej niepokonany, nieżyjący już prawie od 20 lat, Ayrton Senna.
Sam tor jest bardzo wąski, niepożerający opon. Można przejechać wyścig na jeden pit stop. DRS jest tam właściwie niepotrzebny. Wogóle nie da się wyprzedzać.

***
W tegorocznym wyścigu tylko czterech kierowców startowało na miękkiej mieszance. Pozostali wybrali super miękką oznaczoną czerwonym paskiem. 
Rozpoczęcie wyścigu było nadzwyczaj spokojne. Nikt nie wypadł na pierwszym zakręcie. Z początku Vettel próbował wyprzedzić Mercedesy i objąć prowadzenie ale mu się to nie udało. Na pierwszym kółku pojawiła się żółta flaga, których w tym wyścigu było bardzo dużo. 
Swój wyścig wcześniej musiał zakończyć kierowca Caterhama, Charles Pic któremu na dziewiątym okrążeniu zapalił się samochód i był zmuszony zrezygnować. Pierwsze zjazdy na zmianę opon rozpoczęły się w okolicach dwudziestego okrążenia. 
Największym pechowcem okazał się Felipe Massa który rozbił swój bolid na trzydziestym okrążeniu w zakręcie Sainte Devote  dokładnie tak samo jak podczas trzeciej sesji treningowej ( przez co nie wystartował w kwalifikacjach ) Kierowca Ferrari został natychmiast opatrzony i zabrany do szpitala. Jednak po badaniach został wypisany do domu z bólem szyi. Niestety na tor już nie powrócił.
Przez to że na torze było elementy z pozostałości bolidu Massy  pojawił się Safety Car czyli w tłumaczeniu na polski- samochód bezpieczeństwa. Bolidy podążały za nim od trzydziestego do trzydziestego dziewiątego okrążenia. Na trzydziestym pierwszym kółku zjechał na wymianę opon Nico Rosberg, , lider wyścigu.  
Safety Car po raz kolejny zmuszony był wyjechać na sześćdziesiątym trzecim okrążeniu ze względu na kraksę Grosjeana z Ricciardo. Wyglądało to jakby Francuz nie wyhamował albo  Australijczyk zbyt wcześnie zwolnił.  Kierowcy zbyt nie nacieszyli się jazdą gdyż trzynaście kółek później Maldonado zderzył się z Chiltonem i wypadł z toru. Pojawiła się  czerwona flaga i wyścig wstrzymano. Wypadek wyglądał nie najlepiej ale nikomu się nic nie stało. O 15:35 wznowiono zawody za Samochodem Bezpieczeństwa. Cały wyścig trwał prawie dwie i pół godziny.  Wygrał go Nico Rosberg, ten co był w ten weekend we wszystkich treningach i kwalifikacjach był najlepszy. Za nim uplasowali  się Vettel i Webber, obaj kierowcy Red Bulla

Okrążenia na których pojawiła się żółta flaga : 1, 2, 3, 4, 9 ,10 ,20 ,30 ,31 ,32 ,33 ,34 ,35 ,36 ,37 ,45 ,46 ,47 ,60 ,61 ,62 ,63 ,64, 65, 66, 69, 74, 78  

niedziela, 19 maja 2013

Hiszpanie szaleją z radości!

A zaczęło się niewinnie od tego że Nico Rosberg po raz kolejny w tym sezonie zdobył Pole Position.
Na starcie wyścigu Mark Webber po raz kolejny zaspał przez co stracił kilka pozycji.
Już na drugim okrążeniu Felipe Massa i Sergio Perez stoczyli ze sobą walkę z której zwycięsko wyszedł Brazylijczyk i został pochwalony przez inżyniera.
Na ósmym okrążeniu Webber zjechał do alei serwisowej na zmianę opon( przez co spadł na koniec stawki) a jedno kółko później zrobili to Massa i Sutil. W tym samym czasie na torze pojawiła się żółta flaga. Jej wywieszenie było spowodowane tym że bolid Grosjeana z uszkodzonym zawieszeniem zagrażał bezpieczeństwu. Francuz musiał się niestety wycofać.
Wiecie czego najbardziej nie znoszę w wyścigach ? Tego kiedy kierowca ma niedokręcone koło a jest wypuszczony z alei serwisowej. Koło może uderzyć kierowcę  bolidu jadącego za tym co je zgubił albo kogoś z obsługi toru bądź kibica. Tak samo było w przypadku Giedo van der Garde. Ale mógł do cholery ten samochód zatrzymać a nie jechać dalej do alei serwisowej!
Wkurzające jest także to kiedy po zmianie opon zawodnik zostaje zbyt wcześnie wypuszczony i wpada na innego kierowce który spokojnie sobie zjeżdża na pit stop. W ten sposób zbyt szybki wyjazd Hulkenberga spowodował kraksę z Vergnem za co Niemiec dostał karę zatrzymania się w boksach na 10 sekund. Francuz odpadł kilka okrążeń później.
Na pierwszym miejscu stanął Fernando Alonso, zwycięzca domowego wyścigu. Za nim był Kimi Raikkonen a na najniższym stopniu stanął "Fifi" Massa, drugi kierowca Ferrari który nie był ostatnio widziany w pierwszej trójce.

Wyścig który jest uważany za procesję był niezwykle ekscytujący i ciekawy.  Oby tak było w Monako ... 

czwartek, 9 maja 2013

Ekhem... pragnę poinformować że Schumi będzie jeździł bolidem

Dawno nie było nic o Schumim. Nie widać go w padoku nawet jako gościa a nie kierowcę . Możliwe że
kiedyś tam był, ale piątkowe sesje muszę sobie odpuścić ze względu na szkołę.
A tym czasem Schumacher postanowił wyrwać się z domu i wsiąść do bolidu. Michael poprowadzi Mercedesa W02 ( bolid z sezonu 2011) na północnej części niemieckiego toru Nurburgring. Ten fragment jest prawie nie używany przez samochody F1. Ostatnio jeździł tam Nick Heidfeld w 2007 roku swoim bolidem teamu BMW Sauber.
Jazdy pokazowe będą jedną z atrakcji Nurburgring 24h. Cała impreza ( a raczej wyścig)  będzie w dniach 17-20 maja. Schumacher wystąpi w przedostatni dzień.
Pozostaje mi życzyć by nie rozwalił się na pierwszym zakręcie bo z tym jego pechem to nic nie wiadomo :)


czwartek, 2 maja 2013

Imola 1994

Trzecim wyścigiem w sezonie 94 było Grand Prix San Marino.
Na pozór zwyczajne treningi, kwalifikacje i  wyścig. Ten jak każdy weekend miał wyłonić zwycięzce.
Zaczęło się niewinnie.W piątek dwudziestego dziewiątego kwietnia   podczas sesji treningowej bolid Rubensa Barrichello stracił przyczepność w zakręcie Variante Bassa i z prędkością 200 kilometrów na godzinę uderzył w bandę i przekoziołkował . Życie  Rubensa zawisło na włosku ale został uratowany przez szybką pomoc lekarską i udało mu się uciec spod łopaty.
Następnego dnia kolejny zawodnik nie miał tyle szczęścia. Pochodzący z Austrii debiutant, Roland Ratzenberger zginął podczas kwalifikacji do wyścigu. W bolidzie teamu Simtek awarii uległo skrzydło po czym nie mając docisku z przodu jego samochód wypadł z toru i  roztrzaskał się o bandę z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę. Kierowca zmarł w wyniku rozległych obrażeń.
 Jeszcze tego samego dnia wstrząśnięty śmiercią kolegi po fachu, Ayrton Senna pojechał na miejsce wypadku Ratzenbergera  korzystając z oficjalnego samochodu za co po powrocie dostał solidny ochrzan od komisarzy toru . Sam zaczął rozmawiać z innymi kierowcami ze stawki w sprawie petycji  do FIA dzięki której poprawiłoby się  bezpieczeństwo na torze.
Pierwszego maja, w niedzielnym wyścigu  Senna startował z pierwszego pola. Przed wyścigiem miał ściągnięty kask co mu się nie zdarzało. Był bardziej zamyślony niż zwykle i dużo więcej się koncentrował. Miał złe przeczucia i myślał nad zrezygnowaniem ale ostatecznie wsiadł do bolidu.  Nawet swojej narzeczonej zwierzył się że ma ponure myśli i tym razem wolałby odpuścić. Jednak wsiadając do kokpitu zabrał ze sobą austriacką flagę by oddać hołd zmarłemu dzień wcześniej koledze.
Zawody rozpoczęły się od kolizji  na lini startowej J.J Lehta i Pdra Lamy' ego. Gdy na szóstym okrążeniu zjechał Safety Car między nim a Schumacherem zaczęła się walka o prowadzenie w
wyścigu. Na siódmym okrążeniu jego Williams uderzył w nieosłoniętą betonową barierę w zakręcie Tamburello z prędkością 310 kilometrów na godzinę i odbijając się od niej znów znalazł się na torze a następnie zatrzymał się na poboczu.
Natychmiast przystąpiono do ratowania życia.Wielka plama krwi wskazywała na coś poważnego. Brazylijczyk odniósł ciężkie obrażenia głowy gdyż został uderzony częścią zawieszenia. Mimo przewiezienia do szpitala i próby utrzymania go przy życiu Senna zmarł kilka godzin później.

 " Sprawiał wrażenie spokojnego. Podniosłem mu powieki i po wyglądzie źrenic zorientowałem się, że doznał poważnego urazu mózgu Wyciągnęliśmy go z kokpitu i położyliśmy na ziemi. Gdy to zrobiliśmy, jakby westchnął i, choć jestem agnostykiem, przysięgam, że widziałem jak w tym momencie uchodzi z niego dusza "- Sid Watkins, lekarz FIA



Śmierć Ayrtona i Rolanda w wieku 34 lat zszokowała cały świat. Na pogrzebie Senny w Sao Paolo przybyło mnóstwo ludzi. Byli nawet ci którzy go nie znali. Był nawet Alain Prost z którym Senna prowadził wojnę. W Brazylii ogłoszono trzydniową żałobę narodową. Jego ciało znajduje się na cmentarzu w Morumbii. Na nagrobku widnieje napis: "Nic nie odbierze mi miłości Bożej"


Dziś zadaję sobie tylko jedno pytanie: Dlaczego akurat oni musieli zginąć? Senna mógłby zdobyć Jeszcze wiele tytułów bo był znakomitym kierowcą. Ratzenberger nie zdążył dobrze zagościć w świecie Formuły 1 a jego życie tak brutalnie zostało przerwane. Gdy teraz to piszę to myślę o nich. Zastanawiam się co by było gdyby oni żyli ...