niedziela, 29 maja 2016

Kolejne zwycięstwo Rosberga

W pamięci mam ostatnią Grand Prix w Rosji, kiedy  to Sergio Perez niespodziewanie stanął na podium. Tamten wyścig kojarzy mi się z awarią Rosberga i spięciem Raikkonena z Bottasem.
W tym roku już na starcie ruszający z PP Nico nie miał sobie równych i utrzymał swoją pierwszą pozycję. Na pierwszym okrążeniu doszło do kolizji między Sebastianem Vettelem a Daniiłem Kvyatem. Sędziowie po tym incydencie postanowili wypuścić Safety Car, aby bezpiecznie usunąć roztrzaskany bolid Vettela i  posprzątać elementy samochodów które walały się po linii toru.  Przedwcześnie wyścig zakończyl także Nico Hulkenberg. Kolizja z z Estebanem Guttierezem i Rio Haryanto sprawiła, że musiał wycofać się z rywalizacji.
Wyścig niestety nie wpisuje się w grupę tych, które najbardziej mnie zachwyciły.
Po za kolizją na samym początku nie wydarzyło się nic ciekawego.
Zwycięstwo zgarnął Rosberg. Za nim dojechał Hamilton i Raikkonen.
Jestem dumna z zawodników McLarena Alonso i Button dojechali kolejno na szóstej i dziesiątej pozycji. Wierzę, że ten zespół wróci do rywalizacji o podia a nie tylko o przetrwanie.

sobota, 14 maja 2016

Nico zwycięzcą, niespodziewane podium Kvyata!

Po Bahrajnie nadszedł czas na Chiny. Już w kwalifikacjach sypnęło niespodziankami, kiedy to okazało się że Daniel Ricciardo będzie startować z pierwszej linii tuż obok Rosberga, któremu udało się zdobyć pole position. Nieźle wypadli zawodnicy Ferrari. O szczęściu nie może mówić Lewis Hamilton ponieważ startował z ostatniej pozycji.
W wyścigu znakomicie spisał się Daniel, który już na pierwszym kółku wyprzedził Rosberga i objął prowadzenie, niestety utracił je na bodajże trzecim okrążeniu, ponieważ na coś najechał i przebił oponę, co skutkowało nieplanowanym zjazdem na pit stop i utrata dobrej pozycji.
Obecny mistrz świata także tego początku nie może zaliczyć do najlepszych. Kolizja z Nasrem kosztowała go przednie skrzydło, kolejny cios po za startem z ostatniej pozycji. Już na początku zapowiadało się że ten wyścig nie będzie najlepszy dla obecnego mistrza świata.
Na ósmym okrążeniu pojawił się Safety Car.
Wyścig bardzo mi się podobał. Rosberg po raz kolejny pokazał klasę, jednak  gdyby Ricciardo nie  miał na początku tego przykrego incydentu z oponą  to byłoby mu na pewno trudniej odzyskać prowadzenie. Drugi na mecie zameldował się kierowca Ferrari- Sebastian Vettel. Niespodzianką okazał się Daniił Kvyat. Reprezentant Red Bulla zajął trzecią pozycję. Nie było to jego pierwsze podium, rok temu na Węgrzech także udało mu się dojechać w pierwszej trójce.
Tuż za najlepszymi załapali się pechowiec Ricciardo i Kimi Raikkonen. Hamilton zameldował się na odległej siódmej pozycji, zaraz za Felipe Massą.

środa, 4 maja 2016

I obiecuję się ścigać, nawet jeśli miałbym przypłacić życiem ...

Często w myślach cofam się do pierwszego maja, dwadzieścia dwa lata wstecz. To właśnie wtedy świat stracił najwybitniejszego kierowcę, który miał okazję jeździć w Formule 1 - Ayrtona Sennę.
Mimo iż od jego śmierci minęło już tyle czasu to nadal cieszy się autorytetem wśród kierowców jak i kibiców. Jego tragiczna śmierć zmieniła na zawsze Formułę 1. Dzień wcześniej zginął inny kierowca - Roland Ratzenberger.  We wraku  samochodu Senny znaleziono Austriacką flagę ponieważ w ten sposób chciał uczcić zmarłego kolegę, jednak sam na metę nigdy nie dojechał. Podobno zastanawiał się po wypadku Austriaka nad rezygnacją ale jednak pojechał w wyścigu, który okazał się być jego ostatnim w życiu. Śmierć która, czaiła się w zakrętach Villeneuve i Tamburello zabrała ze sobą osoby, które wręcz żyły dla swojej pasji.
Senna był niezwykłym człowiekiem. To właśnie jego postawa nauczyła mnie tego iż z pasji nie można tak po prostu zrezygnować, nawet gdybym miała przypłacić to śmiercią. Jest to coś, co nadaje sens życiu, sprawia że nie jest ono szare i nudne. Bez niej człowiek nie byłby sobą, nie miałby celu za którym mógłby podążać. Dlatego obrałam sobie Sennę za mój autorytet. Wiem że zdobiłam dobrze i nie popełniłam błędu.

 Zdjęcie : Tumblr