Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert K.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert K.. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lutego 2016

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Monte Carlo

Myślami cofam się do ostatniego rajdu sezonu 2015 czyli do Wielkiej Brytanii, kiedy to Kubica zapytany o to czy zostaje odpowiada:  Nie wiem. 
Jednak kiedy dowiedziałam się że zamierza wystartować w Monte Carlo to miałam nadzieję że wybrał jednak rajdy. Potem okazało się, że po za pierwszymi zawodami w sezonie nie ma jak na razie żadnych planów. Mówiło się że pojedzie w DTM, inni zaś twierdzili że Robert zacznie się ścigać w Formule E.
Tak więc w odmienionej rajdówce polska załoga Kubica-Szczepaniak wyruszyła na trasę niezwykłego Rajdu Monte Carlo.
Do mety niestety nie dojechali. Szkoda, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie. Na jednym z zakrętów wypadli z drogi, lód zrobił swoje mimo iż nie jechali bardzo szybko. A najlepsze, że w tym samym miejscu kłopoty miał także inny zawodnik - Elfyn Evans, który na domiar złego uderzył w auto Kubicy, przez co to zsunęło się bardziej na pobocze.
Fakt, dla polskiej załogi ten rajd nie zakończył się zbyt szczęśliwie, jednak rywalizacja trwała dalej. Oglądałam ostatni odcinek specjalny, jednak bardzo brakowało mi na nim Maćka i Roberta. Ogier po raz kolejny pokazał klasę a Neuville miał problemy na trasie ale jakoś doczołgał się do mety. Przez cały weekend Thierry spisywał się dobrze, jednak mimo słabego ostatniego odcinka specjalnego w końcowej klasyfikacji był trzeci, jednak na dodatkowe punkty juz się nie załapał.
A Kubica? Niestety nie wiem jakie ma plany na ten sezon. W tym momencie zastanawiam się nad kontynuacją Rajdowych wojaży Roberta Kubicy, ewentualnie zmienię je na Wyścigowe jeśli RK zdecyduje się startować na torach.  Być może od czasu do czasu będę recenzować rajdy. Nie wiem, zobaczy się jeszcze.

czwartek, 24 grudnia 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Wielkiej Brytanii

Ostatni rajd. Kiedy to wszystko  minęło ? Pamiętam jak dziś jarałam się nowym wyglądem auta Kubicy a teraz już sezon ma się ku końcowi.
Jak zwykle pokładałam swoje nadzieje w polskiej załodze. Moje kibicowanie przyniosło rezultaty bo Kubicy udało się dojechać do mety na dziewiątej pozycji. W dodatku znalazł się w pierwszej trójce podczas ostatniego odcinka specjalnego, co dało mu dodatkowy punkt. Podczas tego weekendu łącznie zdobył ich trzy więc to nie jest aż tak źle. Lepsze wyniki Roberta poprawiły mi humor.
Spędziłam kolejny sezon kibicując Kubicy w rajdach. Gdyby nie on to bym nie odkryła tego sportu. Ten rok był raz lepszy raz gorszy. Po przejeździe Power Stage został zapytany w wywiadzie co zamierza robić w przyszłym sezonie. Niestety nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Jedni w 2016 roku widzą go w serii DTM a inni dalej w rajdówce. Z jego strony cisza, jednak wiadomo że wystartuje w rajdzie Monte Carlo. Niestety nie wiem czy zdecyduje się na cały sezon. Śledzę losy Roberta już kilka lat więc stwierdzam ze jest to dla mnie jako kibica jedna wielka niewiadoma. Nie jestem w stanie przewidzieć tego co on chce zrobić, bo jak sam twierdzi: Lepiej po cichu robić swoje a potem zaskoczyć wynikiem. W innym wywiadzie powiedział że nie wyklucza tego że może zrobić sobie wolne od ścigania się.
Tak więc niezależnie od tego którą ścieżkę wybierze ja pójdę za nim, tak samo jak zrobiłam wtedy, kiedy postanowił spróbować swoich sił w rajdach ...

wtorek, 22 grudnia 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Hiszpanii

Kiedy zaskoczenie spowodowane niespodziewanymi punktami Kubicy minęło, przyszedł czas na podbój hiszpańskich oesów.
Może to głupio zabrzmi ale te kilka punktów zdobyte w ostatnim rajdzie przez naszego kierowcę uświadomiło mi że do końca sezonu zostało jeszcze kilka imprez i nie jest powiedziane że to już koniec. O nie!
Mimo iż byłam optymistycznie nastawiona do całej tej sytuacji  to niestety moje prognozy nie sprawdziły się.
Przez awarie nie udało się  dojechać w punktach. Polska załoga zajęła ostatecznie jedenaste miejsce. Nosz kurde, jedno oczko wyżej i byłyby punkty. Tak więc Robert i Maciek wrócili do domu z pustymi rękami.
Ten rajd jednak przyniósł kilka niespodzianek. Oglądając Power Stage miałam nadzieję że Ogier jak zwykle przejedzie genialnie i  nie da szans konkurencji. Gdybyście widzieli moją minę, kiedy zobaczyłam że obecny mistrz świata rozbija swojego Volkswagena i tym samym odpada z zawodów. Taki obraz jest bardzo rzadki bo Ogier przyzwyczaił mnie jak i innych kibiców do tego że jest najlepszy i błędów praktycznie nie popełnia. Cóż, nawet najlepszym się zdarza...
Zwycięzcą okazał się Andreas Mikkelsen. Sam zainteresowany dowiedział się o tym na mecie, chociaż widać było na jego twarzy zaskoczenie, chyba sam był pozytywnie zaszokowany informacją ze to właśnie on okazał się najlepszy w hiszpańskim rajdzie.

sobota, 28 listopada 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Korsyki

Po tym jak Kubica postanowił opuścić rajd w Australii miałam nadzieje na dobry wynik na Korsyce.
Myślałam że to dłuższe wolne pomoże przygotować się zespołowi.
Co to tej całej imprezy mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony Robert cały czas miał pecha, który pozbawił go szans na walkę o punkty przez cały rajd, jednak udało się je niespodziewanie zdobyć w niedziele podczas ostatniego odcinka specjalnego, który jest dodatkowo punktowany. Takiego wyniku się nie spodziewałam, czułam się miło zaskoczona. Mimo iż załoga Kubica - Szczepaniak w ogólnej klasyfikacji tego rajdu znajdowała się poza pierwszą dziesiątką, to drugie miejsce na Power Stage sprawiło iż nie wrócili do domu z pustymi rękami.
Owszem ciesze się że RK zdobył dwa punkty na Korsyce, jednak uważam że dobry wynik powinien przełożyć się cały rajd a nie tylko na końcówkę. Ten sezon nie układa się dla niego zbyt dobrze, szkoda że osoba którą podziwiam nie może startować w fabrycznym teamie, który zapewne pozwoliłby mu na dużo lepszy wynik i nie musiałby jednocześnie jeździć i być szefem ekipy. Nie musiałby godzić ze sobą tylu obowiązków, co na pewno by mu bardzo pomogło.
Korsykowe wojaże wygrał Jari-Matti Latvala. Fajnie jest zobaczyć kogoś innego na pierwszym stopniu podium niż Sebastiana Ogiera.

piątek, 28 sierpnia 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Niemiec

Po zakończeniu rajdu Finlandii miałam nadzieję że start w Niemczech przyniesie zespołowi kolejne punkty. Impreza jeszcze się nawet dobrze nie zaczęła a załoga Kubicy jak zwykle z problemami. Ten rajd już na początku był pechowy ze względu na wymianę silnika, za co sędziowie kierując się regulaminem postanowili ukarać Polaków doliczając im nadprogramowe pięć minut. Jednak nie tylko dodatkowy czas spowodował kiepski. Pierwszego dnia nie obyło się bez przygód. Załoga Kubica-Szczepaniak miała nieprzyjemną sytuację na siódmym odcinku specjalnym. Niewielki błąd w winnicy spowodował wypadnięcie z trasy i zbicie przedniej szyby. Jednak ze względu na słabą widoczność trzeba było się jej pozbyć więc do mety dojechali w goglach i z naturalną klimatyzacją.
Problemy pojawiły się także na bodajże trzynastym odcinku specjalnym, gdzie Polska załoga urwała koło, jednak miałam okazje oglądać ich na Power Stage zamykającym ten rajd.
Na ostatnim niedzielnym oesie Kubica startował jako pierwszy i uzyskał czas 9.10.9, jednak później okazało się że Ott Tanak miał taki sam czas przejazdu.
Tak więc Robert ukończył Power Stage na piątym miejscu ale z czwartym czasem. Niewiele brakowało mu do pierwszej trójki a  wiadomo że ostatni odcinek specjalny jest dodatkowo punktowany ale tylko do trzeciego miejsca. Z punktami czy nie Kubicy jakoś udało się dotrzeć do mety co już dla mnie jest powodem do szczęścia jednak tegoroczne Niemieckie wojaże w  jego wykonaniu to ciut za mało. Obstawiałam że dojedzie w pierwszej dziesiątce i będzie wyżej w generalce, jednak chyba moje oczekiwania były zbyt optymistyczne.
Po kolejnym wygranym rajdzie Ogier jeszcze bardziej umocnił się na fotelu lidera i raczej wątpię czy ktoś zdoła mu odebrać tytuł mistrzowski.
Następna impreza odbędzie się w Australii ale jednak Kubica zrezygnował ze startu w krainie kangurów, z resztą nie on jeden.Tak czy inaczej Roberta zobaczymy dopiero w październiku na Korsyce, jednak mam nadzieje że ta przerwa dobrze im zrobi bo chciałabym zobaczyć ich jeszce kiedyś w pierwszej dziesiątce.

piątek, 21 sierpnia 2015

Rajdowe Wojaże Roberta Kubicy: Rajd Finlandii.

Sukces, jakim było dojechanie na ósmym miejscu w Rajdzie Polski sprawił że byłam myśli że wszystkie porażki Roberta Kubicy to już przeszłość. Z utęsknieniem czekałam na kolejną rundę która miała się odbyć w zimnej Finlandii - ojczyźnie mistrzów Formuły 1 takich jak Kimi Raikkonen, Keke Rosberg czy Mika Hakkinen. Przyznam że siadając przed telewizorem miałam nadzieje że Kubica i Szczepaniak dadzą rady powtórzyć to co się działo w Polsce.
Początek był dobry jednak dopiero potem pojawiły się problemy między innymi z alternatorem, którego zadaniem jest wytwarzanie prądu w samochodzie. Mimo tego  Polska załoga jechała dalej jednak na osiemnastym odcinku specjalnym, pod sam koniec wypadł z trasy, rozbijając przy tym auto. Nikomu nic się nie stało jednak Kubica jak i Szczepaniak dotarli do mety ... pieszo.
W Finlandii zwycięstwo odniósł Jari- Matti Latvala niesiony dopingiem swoich rodaków. Pokonał on co prawda Ogiera jednak  nie ma  szans w dogonieniu go w klasyfikacji generalnej. Latvala obecnie zajmuje czwartą pozycję, tracąc trzy punkty do Madsa Ostberga więc ma jeszcze szanse na podium na koniec sezonu. Z kolei całkowicie inna jest sytuacja między liderem - Sebastianem Ogierem a wiceliderem - Andreasem Mikkelsenem jest aż siedemdziesiąci osiem punktów więc Francuz ma mocną pozycję.
A Kubica ? Obecnie zajmuje szesnastą pozycje z sześcioma punktami. Do końca sezonu pozostało jeszcze kilka innych rajdów więc mam nadzieję że Polska  załoga zdąży się jeszcze wykazać.

środa, 29 lipca 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Polski

W tym roku odbył się siedemdziesiąty drugi Rajd Polski. Inauguracyjne zawody odbyły się w latach dwudziestych ubiegłego wieku, dziś ta impreza swoim stażem ustępuje tylko Monte Carlo i jest drugą najstarsza tego typu.
Rajd odbył się w tym samym czasie co Grand Prix Wielkiej Brytanii ale udało mi się obejrzeć to co dzieje się w WRC jak i Formule 1. Oprócz Kubicy w domowej rundzie mogliśmy podziwiać jazdę Krzysztofa Hołowczyca. Miałam nadzieję że będzie jeszcze zwycięzca tego rajdu - Kajetan Kajetanowicz ale on postanowił inaczej brać udział w  tej imprezie bo nie jako kierowca ale komentator telewizyjny :)
Pierwszy odcinek specjalny odbył się we czwartek na torze Mikołajki Arena. Załoga Robert Kubica- Maciek Szczepaniak miała startować prawie na samym końcu. Ich przeciwnikami był zespół Madsa Ostberga i Jonasa Anderssona. Polska załoga okazała się tylko gorsza od Sebastiana Ogiera, który uzyskał najlepszy czas przejazdu. Jednak nie Francuz był bohaterem dnia tylko Kubica który uzyskał znakomity wynik przed własną publicznością.
Ten rajd był dobry w wykonaniu Roberta. Nie wygrał żadnego odcinka specjalnego ale na tarasach meldował się dosyć wysoko.  Koszmarny okazał się Power Stage, gdzie Polak złapał gumę i zmarnował szanse na utrzymanie siódmego miejsca. Końcówka nie była szczęśliwa także dla Latvali bo uszkodził swój samochód i także nie miał najlepszego czasu.
Rajd Polski wygrał Sebastian Ogier i powiększył przewagę nad rywalami. Robert opuścił Polskę z czterema dodatkowymi punktami na swoim koncie. Sytuacja może wyglądałaby inaczej gdyby nie odwołano jednego z odcinków specjalnych ze względu na kibiców którzy stali w bardzo niebezpiecznych miejscach. Rozumiem każdy chcę Kubicę, Hołka czy Mikelsena ale nie musi  stać tak blisko, no chyba że na 100% wierzą w umiejętności kierowcy ale moim zdaniem stanie przy samej drodze to istna głupota bo o wypadek nietrudno.
Swego czasu pojawiły się plotki że Robert wystartuje  jeszcze w dodatkowym  rajdzie w Polsce, miał być to Rajd Warmiński, jednak Kubica zdementował je.
Teraz  nie mogę się doczekać kiedy Robson będzie się ścigał w Filnandii. Mam nadzieje że pójdzie mu dobrze i zdobędzie kolejne punkty.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Włoch

Ten świetny wynik Roberta w Portugalii sprawił że z utęsknieniem czekałam na Rajd Włoch odbywający się na urokliwej Sardynii. Przyznam szczerze że te twa punkty zdobyte jeden rajd wcześniej rozbudziły we mnie nadzieje że teraz to przed załogą Kubica-Szczepaniak tylko same sukcesy. Niestety to co działo się we Włoszech, sprowadziło mnie i moje optymistyczne myślenie na ziemię.
Już podczas czwartkowego Shakedown Robert i Maciek zajęli siódmy czas. W tym odcinku specjalnym najszybszy okazał się kierowca Hyundaya - Dani Sordo.
Ten rajd nie obył się bez kłopotów Polskiej załogi. Po siedemnastym odcinku specjalnym postanowili się wycofać ze względu na awarie samochodu, ale powrócili  w niedziele do rywalizacji. Nie było aż tak źle, zwłaszcza na przedostatnim odcinku specjalnym, kiedy to Kubica uzyskał czwarty czas i podczas Powerstage, gdzie był szósty.
Mimo licznych przygód podczas tego weekendu udało mi się dojechać do mety ale niestety bez punktów.
Zwycięzcą w Sardynii okazał się nie kto inny jak kierowca Volkswagena- Sebastian Ogier. Mimo iż w ostatnich dwój rajdach nie stał na najwyższym stopniu podium to nadal posiada dużą przewagę nad innymi zawodnikami, którą dodatkowo powiększył wygrywając ten rajd. Oglądając piątkowy odcinek specjalny nie spodziewałam się że Ogier zdoła wygrać te zawody. Bardziej typowałam Latvalę, który w końcowej klasyfikacji zajął szóste miejsce, ale obecny mistrz pokazał że zwycięstwa tak łatwo nie odda.
Drugi czas zanotował Hayden Paddon a trzeci był Thierry Neuville. Niespodziewanie w punktach znalazł się także czeski Kierowca Skody - Jan Kopecky  i  pochodzący z Ukrainy Yuri Protasov.
Na podsumowanie chciałabym napisać że bardzo ciesze się z czwartej pozycji Elfyna Evansa, chociaż jestem troszkę zawiedziona tym że Kubica skończył rajd trochę daleko za punktowaną dziesiątką. Kolejna runda odbędzie się w Polsce. Mam nadzieje że duży doping rodaków sprawi że, Robert pojedzie dobrze w kolejnych zawodach odbywających się w jego ojczyźnie.

sobota, 27 czerwca 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Portugalii

Czekając na ten rajd w mojej głowie krążyła jedna myśl a mianowicie taka ze Kubica wraca do gry. W recenzji dotyczącej Argentyny kilka osób pytało mnie dlaczego Polski kierowca postanowił sobie odpuścić najbliższy rajd. Powiem tak: team w którym ściga się Robert jest teamem prywatnym stworzonym przez wyżej wymienionego krakowianina. Na  oficjalnej stronie na Facebooku napisał że odpuszcza sobie  ten rajd z powodu wprowadzenia jakichś zmian. Po jakimś czasie pojawiły się plotki że w samochodzie pojawiła usterka której nie zdążyli naprawić a jeszcze  później to iż Kubica pokłócił się ze sponsorami. Jednak w Portugalii Robert powrócił na trasę i pokazał że ta przerwa wcale nie była na darmo. Polski kierowca dowiózł do mety dwa punkty. Bardzo jestem z tego faktu zadowolona. Kubica dysponuje teraz zmienioną Fiestą, jednak zespół nie miał czasu na testy więc do Portugalii pojechali zieloni jak szczypiorek na wiosnę. Jednak auto nie okazało się złe, ponieważ dojechanie na dziewiątej pozycji zagwarantowało pierwsze punkty w tym sezonie.
W tym rajdzie niespodzianką było dla mnie zwycięstwo Latvali. Fiński kierowca w końcowej klasyfikacji miał osiem sekund przewagi nad obecnym mistrzem świata - Sebastianem Ogierem. Na trzecim miejscu znalazł się kolejny kierowca Volkswagena - Andreas Mikkelsen. Tuż po za pierwszą trójką dojechali Kris Meeke, Ott Tanak, Mads Ostberg, dwa Citroeny prowadzone przez Dani'ego Sordo i Hayden'a Paddona. Za nimi uplasował się Robert Kubica. Dziesiąte a jednocześnie ostatnie punktowane miejsce  należało do Martina Prokopa.
Chociaż Jari-Matti Latvala nie wygrał Power Stage'a ( ostatniego odcinka specjalnego) to przewaga którą budował przez cały weekend pozwoliła mu odnieść zwycięstwo.
Fajnie jest widzieć na pierwszym stopniu podium także innych kierowców niż Ogier. Nie lubię dominacji jednego kierowcy zarówno w Formule 1 jak i w rajdach WRC bo jest po prostu nudno. Jestem z gatunku tych, którzy uwielbiają walkę do końca sezonu. Chociaż w generalce nadal króluje Ogier to mam nadzieje że znajdzie się taki kierowca który powalczy z nim o mistrzostwo w tym sezonie.

niedziela, 7 czerwca 2015

Rajdowe wojaże [bez] Roberta Kubicy: Rajd Argentyny

Niestety nie wystartujemy w Argentynie. To była bardzo trudna decyzja [...] - taki komunikat pojawił  się dwudziestego kwietnia na oficjalnej stronie Kubicy na Facebooku. Znaczyło to iż Robert z przyczyn technicznych niestety nie weźmie udziału w kolejnym rajdzie. Bardzo mi było przykro z tego powodu  ponieważ zawsze mu kibicuje. Potem pojawiły się różne plotki o jego konflikcie ze sponsorami i nie wiadomo było  czy polski kierowca będzie dalej jeździł ale te pogłoski okazały się nieprawdą bo po dłuższym wolnym mogliśmy oglądać go w kolejnym rajdzie.
W Argentynie już pierwszego dnia posypało niespodziankami. Podczas drugiego odcinka specjalnego  obecny mistrz świata - Sebastian Ogier był zmuszony wycofać się z rywalizacji ze względu na awarię swojego samochodu. To samo przytrafiło się Andreasowi Mikkelsenowi którego przed dalszą jazdą skutecznie powstrzymało uszkodzone zwieszenie.
Rajd Argentyny wygrał Kris Meeke  - kierowca fabrycznego zespołu Citroena. Niestety w pierwszej dziesiątce nie było żadnego kierowcy Volkswagena, byłam tym zawiedziona.
Myślałam że pod odpadnięciu Ogiera Szanse na zwycięstwo będzie miał Jari-Matti Latvala ale uplasował się na drugiej pozycji tuż za Meekeem.
W tym radzie bardzo brakowało mi Roberta Kubicy, ponieważ spodziewałam się dobrego startu w jego wykonaniu.
Z racji tego że rysunek jest jeszcze w trakcie kolorowania i nie zapowiada się abym prędko go skończyła to publikuje obrazek przedstawiający jak zmieniał się mój styl rysowania od 2012 roku.  

środa, 13 maja 2015

Rajdowe wojaże Roberta Kubicy: Rajd Meksyku

Uwielbiam te transmisje odcinków specjalnych , które oglądam w telewizji. Jest ich niewiele w porównaniu do liczby oesów ale lepsze to niż czytanie skrótów w internecie, nie będąc naocznym światkiem tego co działo się  wiele kilometrów ode mnie.
Kolejna rajdowa impreza odbywała się w Meksyku. Kraj ten ma bardzo ciekawą kulturę, ale dopiero nie od tak dawna jest jedną z rund Rajdowych Mistrzostw Świata bo od dopiero 2004, chociaż  impreza inauguracyjna odbyła się jakieś jedenaście lat wcześniej. 
Miałam okazję oglądać pierwszy odcinek specjalny odbywał się o zmroku. Kierowcy walczyli o najlepszy rezultat w świecie lamp samochodowych i ulicznych. 
Podczas tego rajdu także nie obyło się bez  przygód i różnych wypadków. Hitem tej imprezy było utopienie samochodu przez Otta Tanaka. Załoga wypadła z trasy na trzecim odcinku specjalnym wprost do znajdującego się w pobliżu zbiornika wodnego. Kierowcy jak i pilotowi nic na szczęście się nie stało i cało wyszli z tej opresji. Niestety Estońska załoga nie mogła już kontynuować startów a auto wyciągano z tego jeziora dobry kawał czasu. Wypadek był bardzo niebezpieczny ale momentalnie przypomniała mi się pewna historia z Alberto Ascarim w roli głównej, który w 1955 roku rozbił swój bolid o przystań podczas Grand Prix Monaco.
W tym rajdzie Kubicy udało się wygrać jeden asfaltowy odcinek specjalny. Robert określa tą rundę jaką niezbyt dobrą ale także nie najgorszą. Co prawda ukończył rajd ale na dalekiej osiemnastej pozycji.
Najlepszy okazał się Sebastian Ogier który wygrał już trzecie zawody w tym sezonie i to własnie on prowadzi w klasyfikacji generalnej.
A tak nawiasem mówiąc zastanawiam się kiedy to skończę. 

niedziela, 18 stycznia 2015

Rysuję, więc jestem ...

Koniec semestru rządzi się swoimi własnymi prawami. Nie miałam kompletnie czasu na zajmowanie się blogiem ponieważ chciałam podciągać kilka ocen. Przez to nie mogłam zabrać się za pisanie notki o Jensonie Buttonie ani recenzować trzy zaległe wyścigi jeszcze z tamtego sezonu.
Ostatnio postanowiłam zabrać się do roboty i skończyć w końcu kask Raikkonena.
Szkic powstał jeszcze na świętach więc rysunek trochę wyleżał się w teczce z napisem : Niedokończone. W piątek  zaczęłam pracę nad tym kaskiem ale skapłam się że nie mam czerwonej farby. Wczoraj urządziłam sobie rajd po księgarniach i sklepach dla plastyków. Nie chciałam kupować całego zestawu ponieważ potrzebny mi był tylko jeden kolor. Byłam chyba w sześciu miejscach ale nigdzie nie było akurat czerwonych akryli. W jednej co prawda był ten kolor ale za astronomiczną cenę 10 zł. Nie kupiłam ponieważ za jedną tubkę w innym sklepie plastycyzm zawsze płacę  połowę mniej. Czym to idzie ? Nie wiem ! Ale ostatecznie kupiłam cały zestaw za niewiele więcej niż koszt jednej tubki. 
Rysunek kolorowałam akrylami a przy szczegółach użyłam czarnego cienkopisu. Dużą trudność sprawiło mi malowanie tych żółtych pasków, ponieważ nawet najmniejszy pędzel wydawał mi się zbyt duży. W ostateczności postanowiłam użyć ... wykałaczki!. 
Z tym rysunkiem męczyłam się chyba do wpół do drugiej w nocy ale moim zdaniem warto było, bo przynajmniej trochę przypomina oryginał. 

Z tego rysunku też jestem bardzo zadowolona. Miał być to właściwie paperchild ale wyszło inaczej. Zrobiłam go gdzieś przed Sylwestrem, na feriach. Kubica w stroju z czasów kiedy jeździł w Renault jest także pokolorowany akrylami. Mam gdzieś jeszcze Petrova do kompletu ale jest jeszcze nieskończony. Najwięcej zachodu było z wycinaniem i przyklejaniem na tekturkę aby papierowa postać była sztywna. Do zrobienie pozostało jeszcze pięć postaci: Raikkonen, Petrov, Massa, Hill i Alonso. Niestety pierwsza i trzecia postać wymagają dużo poprawek. 
Jakiś czas temu zastanawiałam się czy nie powrócić do rysowania mangi. Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw doszłam do wniosku że zostaje przy swoim stylu. Doszłam zbyt daleko aby to tak po prostu rzucić.
Nie obiecuje ale do końca stycznia postaram się wstawić tutaj podobiznę Petrova i Damona Hilla. Mam w planie zrobić jeszcze kilka zaległych  wcale nie związanych z Formułą 1 prac np dwie podobizny Lucky Luke'a i rysunek przedstawiającego Billy'ego Joe Cobrę. Dużo lepiej wychodzi mi rysowanie już wymyślonych postaci animowanych niż tych którę tworzę na wzorzec autentycznych osób. 

środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie sezonu 2014


Ten rok minął zadziwiajaco szybko. Zarówno w sportach motorowych jak i w moim życiu prywatnym były momenty lepsze i gorsze. Nie będę pisała dokładnie jakie bo nie o tym jest ten blog, ale chciałam napisać kilka rzeczy:
       Jak widać w tym roku  zamiast pisać o sukcesach rajdowych Roberta Kubicy to częściej zajmowałam się rysowaniem jego sylwetki.  Jak więc wiadomo, nasz były kierowca Formuły 1 postanowił zmienić team i opuścił fabryczny zespół Citroena aby zasiąść za kierownicą Forda. Jego nowym pilotem został pan Maciek Szczepaniak. W nowej załodze i z wielkimi planami na nadchodzący sezon wyruszył na podbój rajdowych oesów. Niestety sezon był strasznie pechowy dla naszego polskiego kierowcy. Liczne wypadki i awarie spowodowały kiepskie wyniki w tym roku. Nie było tak różowo jak sezon wcześniej kiedy to został mistrzem kategorii WRC2. Te rajdy zadowalające nie były ale mam nadzieje że  wszystko się poprawi i Roberta będziemy oglądać  na podium. Szkoda mi go, ponieważ bardzo się stara jeździć jak najlepiej ale efekty są takie jakie są. Na koniec sezonu zajmuje piętnastą pozycję w klasyfikacji generalnej. W przyszłym roku chciałabym zobaczyć go w pierwszej dziesiątce. W Rajdzie Polski mogłam oglądać zmagania zawodników za pośrednictwem transmisji telewizyjnych. Z niecierpliwością czekałam aż na starcie danego oesu zobaczę samochód mojego idola. Kiedy akurat jechał Kubica to kibicowałam mu. Odcinki specjalne w jego wykonaniu nie wyglądały aż tak źle, bo utrzymywał się blisko czołówki ( były takie momenty kiedy załoga Fiesty była w pierwszej trójce) ale ostatecznie był sklasyfikowany na dwudziestej pozycji.
Dowiedziałam się że zostaje w WRC w ekipie Forda i dalej będzie kontynuował karierę rajdową. Do Formuły na razie nie wraca ale chciałabym zobaczyć go jeszcze za kierownicą bolidu. Mam taką cichą nadzieje że będzie kiedyś jeździł w F1.
         Były także radosne momenty w sportach motorowych... W tym roku Lewis Hamilton zdołał przełamać dominacje Red Bull Racing oraz Sebastiana Vettela i zdobyć tytuł mistrzowski w barwach Mercedesa Przez cały czas toczył bój z kolegą z zespołu - Nico Rosbergim i dopiero w ostatnim wyścigu rozstrzygnęła się sprawa mistrzowskiej korony . Miło było zobaczyć jak Srebrne Strzały po wielu latach nieobecności w końcu wracaja do gry. W tym roku został pobity rekord dotyczący wieku kierowcy. Obecny najmłodszy zawodnik ma nie więcej niż 17 lat.  Podczas tego sezonu nie tylko w Formule 1 dużo się działo. Polski kierowca - Kuba Giermaziak zdobył wicemistrzostwo w Porsche Super Cup. Bardzo się cieszę że nasi utalentowani kierowcy pokazują że stać ich na wiele.
         Kolejną pozytywną dla mnie informacją  jest to że Michael Schumacher wybudził się z kilkumiesięcznej śpiączki, spowodowaną wypadkiem na nartach jak i to że został przewieziony do Szwajcarskiej kliniki rehabilitacyjnej a następnie do domu.  Ciesze się z każdego jego postępu o którym słyszę. Może to dziwnie zabrzmi ale tęsknie za nim, tak jakoś inaczej ogląda mi się Formulę 1 jak juz nie startuje. Ten sport bez niego nie jest juz taki sam,
        W tym roku także dużo działo się na blogu. W tym miesiącu miałam ponad tysiąc wyświetleń, co jest rekordem nie tylko w całej historii Weź ołówek i narysuj Formułę 1 ale i mojej blogowej karierze.Ostatnio liczba komentarzy pod postami przekroczyła tysiąc. Bardzo się ciesze że ktoś czyta te moje wypociny.
Z okazji nadchodzącego 2015 roku życzę wam spełnienia marzeń i wszystkich możliwych sukcesów.

niedziela, 7 grudnia 2014

RysujĘ KubicĘ bo LubiĘ część 4: Wszystkiego najlepszego Robert!

Przyznam się bez bicia że odwykłam już od rysowania. Po części ze względu tego że się uczę ale ostatnio w tych sprawach ogarnia mnie totalne lenistwo. Sezon Formuły 1 dobiegł końca a ja nie mam za bardzo co robić do marca.
Dzisiaj przez cały dzień zastanawiałam się jaki dodać rysunek Roberta Kubicy. Miałam zrobić recenzje obecnego sezonu WRC w jego wykonaniu ale mam dużo innych spraw na głowie wiec lipa. Tą sprawą jest mianowicie biologia która w tym roku szkolnym nie idzie mi zbyt dobrze. Semestr się kończy a ja chcę powalczyć o jak najlepsze oceny.
Kubica kończy dziś trzydzieści lat, wiec chciałam tutaj coś o nim napisać. Chciałam dodać bazgroł przedstawiający RK w czapce Mikołaja i prezentem w dłoni ale poległam na rysowaniu ubrań. Tak więc postawiłam na tradycyjny portret i porównanie rysunku z poprzednim.
Po lewo rysunek z dzisiejszego popołudnia a po prawo rysunek z końca lutego. 
Rysunek który stworzyłam dzisiaj jest kolorowany głownie farbami akrylowymi. Tylko przy włosach posłużyłam się  czarnym cienkopisem przy mniejszych elementach. Po za tym można dostrzec że postać ma lekko kremową skórę. Stara praca robiona jest kredkami ale moim zdaniem farby dają lepszy efekt końcowy. Jedynym ich minusem jest to że po skończeniu pracy trzeba uważać aby nie rozetrzeć kolorów po całej kartce. 
Dopiero od niedawna maluje farbami akrylowymi. Jest to trudne, zwłaszcza jak trzeba manipulować małym pędzelkiem przy drobnych szczegółach.  
Postanowiłam że na jakiś czas zrezygnuje z tuszu kreślarskiego właśnie za rzecz akryli które moim zdaniem są łatwiejsze w obsłudze i nie tworzą się kleksy. W dodatku łatwiej jest je dostać. Kolejną zaletą jest szersza gama barw i no właśnie cena. Ja za swój zestaw zapłaciłam niecałe 20 złotych. U mnie w księgarni  można za taką cenę kupić cztery czy pięć pojemniczków z tuszem więc dlatego stoję murem za akrylami
Gdybyście mnie zapytali rok wcześniej że powrócę do znienawidzonych farb to bym wam nie uwierzyła. 
Wracając do Kubicy to chciałabym życzyć mu wszystkiego najlepszego z okazji trzydziestych urodzin, chociaż i tak wiem że on tego nie przeczyta. Wszystkiego najlepszego Robert :) 

sobota, 7 grudnia 2013

Kartka z Historii Formuły 1 - Robert Kubica ( Wydanie specjalne )

Robert Kubica urodził się 7 grudnia 1984 roku w Krakowie. Jest on polskim kierowcą Formuły 1. 
Swoją przygodę z samochodami zaczął w wieku czterech lat, kiedy to wyprosił od rodziców miniaturkę dorosłego samochodu. Zbliżały się jego urodziny, Mikołaj, i Boże narodzenie więc postanowili z tej okazji kupić mu wymarzoną zabawkę.
Trudno się nadziwić że chłopiec który zaczynał swą przygodę od slalomu między butelkami z wodą na własnym podwórku skończył w Formule 1. Wiadomo że Kubicę od najmłodszych lat pasjonowały wyścigi. Startował on również w kartingu. Żeby kontynuować swoją wyścigową karierę musiał w wieku bodajże 13 lat przeprowadzić się do Włoch. Jego trud opłacił się i w sezonie 2006 został ogłoszony trzecim kierowcą teamu BMW Sauber. Dzięki temu polak mógł uczestniczyć w piątkowych treningach.
Pierwszym jego wyścigiem było Grand Prix Węgier w tym samym roku. Kubica zastępował Jacques'a Villeneuve'a . Polak do mety dojechał na siódmym miejscu ale okazało się że bolid jest za lekki więc musiał zostać zdyskwalifikowany.
W swoim trzecim starcie zdobył pierwsze podium. Podczas Grand Prix Włoch szybsi od niego byli Kimi Raikkonen i Michael Schumacher.
Kubica pozostał w teamie do końca roku. W październiku zespół ogłosił że zostanie głównym kierowcą BMW Sauber w sezonie 2007. Nie był on szczęśliwy ponieważ polak nie zajął ani razu miejsca na podium. W dodatku ten wypadek podczas Grand Prix Kanady wyglądający na bardzo poważny. Jednak Robert wyszedł ze szpitala następnego dnia ze stwierdzonym lekkim wstrząśnieniem mózgu i skręconą kostką. Mimo niewielkich obrażeń nie został dopuszczony przez komisję lekarską do wyścigu w USA. Jego fotel na to Grand Prix zajął Sebastian Vettel.
Sezon 2008 był chyba najlepszym w jego karierze. Siedem razy stał na podium w tym wygrał jeden wyścig. Było to w Kanadzie, w miejscu gdzie rok wcześniej miał wypadek. Kilka tygodni wcześniej w Bahrajnie uzyskał Pole Position. Zdobyte punkty dały mu czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej na koniec roku. Jednak Raikkonen był wyżej od niego ( chociaż z taką samą ilością punktów) ponieważ wygrał o jeden wyścig więcej.
Kubica od sezonu 2010 jest kierowcą Renault. Zrezygnował ze startowania w barwach Sauber po ponad czterech latach współpracy. Jego partnerem zespołowy został Witalij Pietrow. Już w drugim wyścigu polak stanął na podium. Zrobił tak jeszcze w Monaco i Belgii. W klasyfikacji generalnej był ósmy.
W lutym 2011 podczas Rajdu Ronde di Andora jego samochód uderzył w barierę która przebiła się przez samochód i poważnie raniąc przy tym kierowcę. Czekałą go bardzo długa rehabilitacja
Kubica wrócił do ścigania się we wrześniu 2012 roku, jednak nie do Formuły tylko do rajdów.
Na początku 2013 roku ogłoszono że Robert będzie kierowcą Citroena. Jego pilotem został Maciej Baran. Ten duet w pierwszym sezonie startów zdobył mistrzostwo WRC2. Naprawdę należało im się ponieważ tyle mieli  przygód w poszczególnych rajdach że masakra po prostu. ( między innymi jak podczas Rajdu Polski przeleciał nad stadem krów)
Aha i bym zapomniała. Kubica został Osobowością Roku FIA. Bardzo mnie to ucieszyło ponieważ dostał wspaniały prezent na 29 urodziny.  Ja chciałabym mu osobiście życzyć spełnienie marzeń, żeby wrócił do Formuły 1. Wszystkiego najlepszego Robert :)


Żródło: Robert Kubica Moja Pasja, Kubica, Historia Formuły 1


sobota, 23 marca 2013

"Nic się nie stało, chłopaki nic się nie stałooooooo "

I to by pasowało zaśpiewać. Wczoraj przegraliśmy mecz z Ukrainą 3:1 a  dziś Kubica odpadł z rajdów. I znów ten jego pech. Na dziesiątym oesie uderzył lewą stroną samochodu o barierkę i koło zostało poważnie zniszczone.  Załoga Citroena w składzie Robert Kubica- Maciek Baran  musiała wycofać się z dalszej jazdy. Ani kierowcy ani pilotowi nic się nie stało. Do momentu wypadku byli na początku stawki. A już się cieszyłam że staną na podium. Pechowy weekend dla polaków.
Następny rajd ( Portugalia) odbędzie się dopiero w połowie kwietnia a już jutro Grand Prix Malezji.

wtorek, 5 marca 2013

Kubica znów w rajdówce !

Kubica wciąż zdrowieje po nieszczęsnym wypadku z  6 lutego 2011 .Prawda jest taka że kierowcy wyścigowego nie da się  zamknąć w domu. Z powodu ograniczonych możliwości prawej ręki startuje w samochodach rajdowych, które w przeciwieństwie do ciasnego kokpitu bolidu F1 mają dużo miejsca.
Polak postanowił w tym roku startować w WRC2 za kierownicą Citroena DS3 RRC. Pierwszą tego typu imprezą w tym roku będzie Rajd Wsyp Kanaryjskich a w kwietniu Rajd Portugalii. Sam Robert cieszy się z tego że znów może zasiąść za kółkiem. Nie może już się doczekać startu. Jest możliwość że może mieć całkiem duże szanse na wygranie na Wyspach Kanaryjskich.
Choć do Formuły 1 jeszcze daleka droga, trzymam za niego kciuki. Wierzę mu na słowo że wróci w 2014 za kierownicę prawdziwego bolidu, tak jak obiecywał.