czwartek, 28 stycznia 2016

Akrylowy i w miarę realistyczny Kubica

Jestem zła na siebie. Dlaczego? Ponieważ ostatnio akryle wyciągałam z szafki początkiem sierpnia- czyli prawie pół roku temu. Fakt miałam pewne braki w farbach, które musiałam uzupełnić, jednak to nie zwalnia mnie z tego iż nie tknęłam ich przez tak długi okres czasu.
Dopiero dziś dotarło do mnie to iż moje ferie zbliżają się do końca a ja nie zrobiłam zupełnie nic co miałam w planach. Głownie przez to że jestem chora i do końca tygodnia będę siedzieć w domu.
Tak jakoś w niedzielę zasiadłam z ołówkiem przed pustą kartką. Miałam zamiar wykonać planowany od dawna portret Flynna Ridera z kreskówki Zaplątani jednak zamiast Disneyowskiego bohatera powstał nowy portret Kubicy.
Chciałam stworzyć go całkiem realistycznie. Nie kombinowałam z mangowymi elementami np.włosami, jak w przypadku poprzednich prac, które przedstawiały Roberta tak jak wyglądał kiedy jeszcze jeździł w F1. 
Mam wrażenie że zepsułam mu prawą brew. Całość powstała na kartce z bloku technicznego. Akrylu poszło na tą pracę dosyć sporo, szczególnie białego, który został wykorzystany na tło. Kontury poprawiane są czarnym  cienkopisem.
Wiecie co ? Jest to kolejny rysunek z którego jestem bardzo dumna, mimo iż brak mu cieniowania.
Udało mi się stworzyć coś pomiędzy stylem bajkowym a realizmem, mimo iż  portrety odwzorowujące dokładnie ludzką twarz to kompletnie nie moja bajka.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Michael Schumacher Zwycięzca

Jest to pierwsza z trzech książek na mojej półce poświęcona tylko i wyłącznie historii najbardziej utytułowanego kierowcy w dziejach Formuły 1. Mimo iż w Polsce została wydana w 2003 roku to do mnie zawitała jakieś dziesięć lat później. Pierwsze co mnie zaskoczyło to to ... że jest bardzo malutka. W porównaniu z wielkimi i potężnymi encyklopediami o wyścigach znajdującymi się na moim regale ciężko dostrzec jej grzbiet.  Kupując ją miałam nadzieję że dowiem się czegoś więcej  o moim idolu, jednak co do tej kwestii poczułam pewne rozczarowanie. Jego historia jest opisana krótko, jak dla mnie nawet za krótko ponieważ jestem zwolenniczką bardzo długich tekstów i te kilka zdań to dla mnie tylko taka przystawka. Akcja zaczyna się w 1991 roku kiedy Schumacher po raz pierwszy startuje w wyścigu Formuły 1. Jak już wspomniałam informacje są bardzo okrojone jednak dużym plusem są zdjęcia i fakt iż tekst jest zarówno w języku polskim jak i angielskim. Uważam że ta lektura jest bardziej do ogladania a tekst jest tylko dodatkiem, chociaż dodałabym go więcej.
  Niestety książka opisuje tylko sześć tytułów zdobytych przez Michaela, ponieważ autor chyba nie podejrzewał że  zdoła on sięgnąć jeszcze raz po mistrzowską koronę.
Tak czy inaczej mimo kilku minusów bardzo polecam tą książkę, szczególnie tym, którzy dopiero zaczęli interesować się F1 i losami Schumachera.
Schumi skończył wczoraj czterdzieści siedem lat. Happy Birthday Michael and Keep Fighting! Wracaj szybko do zdrowia :)