niedziela, 30 marca 2014

Mercedes vs. Mercedes - Malezja 2014

Kiedy: 30 marca 2014
Gdzie: Kula Lumpur, Malezja
Tor: Sepang International Circuit

Wszyscy miłośnicy Formuły 1 pamiętają zeszłoroczną aferę o nazwie Multi 21 . Dotyczyła ona Marka Webbera i Sebasiana Vettela, kierowców Red Bull Racing, przez którą ci dwaj panowie znienawidzili się jeszcze bardziej. Vettel nie posłuchał zaleceń zespołu i wyprzedził Australijczyka, zabierając mu szanse na zwycięstwo.
W tym sezonie nie ma już Marka Webbera w F1. Wracając do samych zawodów to kwalifikacje wywarły na mnie wrażenie, liczyłam na deszczowy wyścig. Były one przekładane ze względu na pogodę, były wypadki, czerwona flaga ...
W samym wyścigu podobał mi się sam start. Lewis Hamilton z pierwszego pola tuż przed Vettelem i Rosbergiem.
Podczas treningów oraz kwalifikacji Mercedesy pokazały swoją wyższość, nie miały sobie równych, więc wiedziałam ze zawodnicy tego teamu odegrają pierwsze skrzypce w Grand Prix Malezjii.
Na pierwszym okrążeniu pojawiła się żółta flaga, Maldonado wypadł z toru, jednak wycofał się dopiero na ósmym kółku. . Na samym początku wielkiego pecha miał Kimi Raikkonen, reprezentujący od tego roku barwy Ferrari. Po kontakcie z Magnussenem przebił przednią lewą oponę i musiał zjechać na nieplanowaną zmianę opon.
Wyścigu nie ukończyło wielu kierowców, Pereza tuż przed startem wycofała usterka.
Największym pechowcem tego Weekendu, okazał się Daniel Ricciardo. Stracił dużo czasu w alei serwisowej ponieważ nie zostało mu dokręcone koło.Australijczyk zatrzymał się na pit lane i przez mechaników został "odholowany" z powrotem do boksu, gdzie opona została prawidłowo przykręcona. Ricciardo wyjechał na końcu stawki. Niestety na tym jego pech się nie skończył. Dwa okrążenia później w jego bolidzie uszkodzeniu uległo przednie skrzydło, Daniel musiał po raz kolejny zjechać do alei serwisowej. Po wyścigu sędziowie postanowili mu doliczyć karę cofnięcia o dziesięć pozycji na starcie w następnym wyścigu, za to niedokręcone koło.  Australijczyk nie może zaliczyć tego Grand Prix do tych najlepszych w karierze.
Nie spodobało mi się że Williams chciał z góry zaplanować który kierowca osiągnie wyższą pozycję podczas wyścigu. Felipe Massa słysząc w słuchawkach : Bottas is faster than you nie oddał pozycji koledze z zespołu tylko walczył do końca. Nie podoba mi się takie z góry zakładanie który kierowca jest lepszy. Moim zdaniem można by było powiedzieć Róbcie co chcecie ale nie pozabijajcie się 
W drugim wyścigu sezony klasę znów pokazał Mercedes. Zwyciężył Lewis Hamilton a Nico Rosberg był tuż za nim. Trzecie miejsce zajął obecny mistrz świata, Sebastian Vettel.
Srebrne Strzały wyrabiają sobie niezłą przewagę, chodziarz wszystko może się jeszcze zmienić liczę że zawodnicy Merca będą dosyć wysoko w klasyfikacji generalnej. Na podium brakowało mi kierowców z Ferrari.  Widać że zespołowi z Maranello być może znów tytuł przejdzie koło nosa.
Jednak do listopada jeszcze bardzo daleko, więc wszystko może się jeszcze zmienić.

niedziela, 23 marca 2014

Welcome to Melbourne

Kiedy:  16 marca 2014
Gdzie : Melbourne, Australia
Tor: Albert Park

No i zaczęło się. Przed nami nowy sezon Formuły 1. Rok 2014 niesie ze sobą wiele zmian. Bolidy stały się wolniejsze przez zmianę silników z V8 na V6. Od tego sezonu będą obowiązywały stałe numery startowe kierowców, które będą obowiązywać do końca wyścigowej kariery.
Wielu kierowców zmieniło zespoły, Felipe Massa po ośmiu sezonach w Ferrari przeszedł do Williamsa. Miejsce drugiego kierowcy w zespole z Maranello zajął Kimi Raikkonen, Lotus stworzył ciekawy duet w postaci Romain Grosjean i Pastor Maldonado.
Podczas kwalifikacji zaskoczyli mnie debiutanci, dwóch na trzech całkiem nowych kierowców zajęło miejsce w pierwszej dziesiątce. Vettel w drugiej części czasówki osiągnął trzynasty czas, wykreślając go z możliwości walki o pierwsze pole startowe.
Najszybsze okrążenie  wykręcił Lewis Hamilton ale wyścig należał do jego kolegi z zespołu, Nico Rosberga który fantastycznie wystartował. Niemiec przejął prowadzenie i utrzymała je do samego końca, zapewniając sobie zwycięstwo.
Na pierwszym zakręcie swój wyścig skończył Felipe Massa, przez kolizję spowodowaną przez Kobayashi'ego. Obaj nie pojechali już dalej. Kierowca teamu Caterham nie dostał za ten wypadek żadnej kary.
W tym Grand Prix zaskoczyła mnie słaba forma Sebastiana Vettela, w porównaniu do swojego kolegi z zespołu, Daniela Ricciardo ( Mark Webber po sezonie 2013 pożegnał się na dobre z Formułą 1) który przejechał świetne kwalifikacje ( mimo deszczu) i wyścig.
Vettel jak i Hamilton zrezygnowali po przejechaniu kilku okrążeń, problemy techniczne.
Podczas wyścigu w Australii mogliśmy zobaczyć Safety Car, który wyjechał kiedy opona w bolidzie Bottasa uległa uszkodzeniu a jej resztki walały się po torze.
Ogółem to tym razem zawody obyły się bez większych kraks, czasem wiało nudą.
Smutno mi trochę patrząc na zespół Lotusa, ponieważ ani Grosjean ani Maldonado nie ukończyli wyścigów. Team ma duże problemy finansowe, brak pieniędzy wiąże się z ograniczonymi próbami rozwoju samochodu. Głupio tak oglądać jak ulubiony zespół upada.
Po pierwszym wyścigu muszę pochwalić McLarena, którego zawodnicy prezentowali znakomitą formę. Button i Magnussen zajęli czwarte i trzecie miejsce.
Podium wyglądało ciekawie, Rosberg na czele za nim Ricciardo a na najniższym stopniu Magnussen, który w swoim pierwszym Grand Prix osiągnął już tak wiele.
Jednak sędziowie postanowili wykluczyć Ricciardo z wyników. Dlaczego? Otóż uznali ze w jego bolidzie przekroczono dopuszczalny limit przepływu paliwa-  100 kg/h.  Red Bull Racing złożył odwołanie, posiedzenie w sprawie Australijczyka odbędzie się 14 kwietnia.

" Założyłbym się o wszytko co mam, że nie bylibyśmy na podium" - Daniel Ricciardo, słowa wypowiedziane podczas konferencji po wyścigu. 



poniedziałek, 17 marca 2014

Kartka z Historii Formuły 1 - Nigel Mansell

Nigel Mansell - kierowca Formuły 1 pochodzący z Wielkiej Brytanii. Urodził się 8 sierpnia 1953 roku.
Mansell zadebiutował w Formule 1 w 1980 roku w zespole Lotusa. młody kierowca po dużych sukcesach w Formule Ford ( mistrzostwo w 1977 ) oraz w Formule 3 ( wicemistrzostwo w 1978 roku). Młodemu Brytyjczykowi dano szansę i pozwolono wystartować w trzech wyścigach, niestety żadnego nie ukończył. Nigel reprezentował barwy Lotusa przez pięć lat, bez większych sukcesów.Najwyższym miejscem w klasyfikacji generalnej było dziewiąte miejsce, kilka razy stał na najniższym stopniu podium. Tamten czas nie jest najlepiej wspominany przez zespół który zmagał się z różnymi kłopotami, bolidy nie były dobre, przez co Mansell nie mógł pokazać na co go stać.
W 1985 roku przeszedł do Williamsa. Zmiana teamu wyszła mu na dobre, ponieważ zaczął w końcu wygrywać. W sezonie 1986 otarł się właściwie o tytuł mistrza świata, stracił wtedy dwa punkty do Alaina Prosta. Rok później pech go nie opuszczał, tym razem też nie udało mu się zdobyć zwycięskiej korony. Mansell musiał zrezygnować z ostatnich wyścigów ze względu na kontuzję której doznał na japońskim torze Suzuka.
Od sezonu 1989 Nigel jeździł dla słynnego włoskiego zespołu jakim było i nadal jest Ferrari. Mansell był ostatnim zawodnikiem, zatrudnionym osobiście przez Enzo Ferrari. Swój pierwszy sezon w nowych barwach zakończył na czwartym miejscu w generalce.
W 1991 roku Brytyjczyk powrócił do Williamsa, od razu sięgając po wicemistrzostwo ( znowu). W następnym sezonie po dwunastu latach ścigania się udało mu się zdobyć koronę mistrza świata. Niestety po zdobyciu wymarzonego tytułu ogłosił zakończenia kariery. Po dwóch latach przerwy znów zawitał w garażu Williamsa, po tragicznej śmierci Ayrtona Senny, kiedy to zespół został bez kierowcy. W sezonie 1995 mogliśmy go oglądać przez dwa wyścigi w McLarenie jednak po tych Grand Prix ogłosił definitywne zakończenie kariery wyścigowej.
Mansell jest czwartym kierowcą pod względem wygranych wyścigów. Naprawdę szkoda że zdobył tylko jeden tytuł. Jego osoba kojarzy mi sie zawsze z pechem, niewiele brakowało aby tych mistrzostw było więcej. Jego osoba jest o dziwo mało znana, ponieważ z Formułą 1 kojarzy się głownie Schumachera, Prosta, Sennę, Vettela i Alonso. Większość osób które znam a oglądają F1 nigdy nie słyszeli o kimś takim. Jeśli ktoś jest prawdziwym miłośnikiem tego sportu to nie interesuje się bieżącym sezonem tylko sięga w historię Formuły 1 ponieważ na przestrzeni tych lat, jeździło naprawdę wielu dobrych kierowców.

poniedziałek, 10 marca 2014

Kartka z Historii Formuły 1- Ayrton Senna


Ayrton Senna- Brazylijski trzykrotny mistrz świata w Formule 1. Urodził się 21 marca 1960 roku a zmarł 1 maja 1994 roku z powodu obrażeń odniesionych podczas wyścigu o Grand Prix San Marino na torze Imola. Do dnia dzisiejszego Senna jest uważany za jednego z najlepszych kierowców którzy kiedykolwiek ścigali się w tym sporcie.
 Zadebiutował w barwach brytyjskiego teamu Toleman w 1984 roku. Już od pierwszych zawodów zwrócił na siebie uwagę widzów. Największym zaskoczeniem było kiedy w tym samym sezonie wygrał deszczowy wyścig w Monako. Startując z trzynastej pozycji odniósł zwycięstwo mimo koszmarnej pogody i  niewielkiego doświadczenia w Formule 1 walczył z Alainem Prostem, swoim przyszłym rywalem numer jeden o prowadzenie. Nikt nie spodziewał się że że tak niewinnie wyglądający chłopak o mądrych oczach może mieć w sobie tyle talentu.W swoim debiutanckim sezonie zajął dziewiąte miejsce w generalce.
W 1985 roku przeszedł do Lotusa, mimo trwającego kontraktu z Tolemanem. Swoje zwycięstwo w barwach nowej stajni odniósł w Portugalii, również podczas deszczu. Senna reprezentował Lotusa przez dwa lata, zajmując kolejno czwarte a później trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej. W 1988 Alain
Prost wskazał go na drugiego kierowcę McLarena. Wtedy między nimi zaczęła się prawdziwa rywalizacja. Walczyli ze sobą więcej niż z innymi zawodnikami na torze. Obaj byli tak zdeterminowani że w piętnastu na szesnaście wyścigów McLaren stał na pierwszym miejscu podium. Z tej całej rywalizacji obronną ręką wyszedł Senna, któremu udało się zdobyć pierwszy tytuł w swojej karierze.
W kolejnym sezonie rywalizacja w zespole była jeszcze większa, na linii.Senna-Prost powstał konflikt.
Podczas wyścigu na torze Imola (GP San Marino)  doszło do incydentu, przez który jeszcze bardziej się znienawidzili. Obaj startowali z pierwszej linii i umówili się że będą walczyć między sobą tylko do pierwszego zakrętu, ale niestety nic z tego nie wyszło.
Na Suzuce ( Japonia) między Senną a Prostem doszło do kolizji, przez co francuz musiał zrezygnować z dalszej jazdy   ze względu na usterki bolidu. Senna wygrał ten wyścig ale został zdyskwalifikowany, ponieważ po kraksie jego samochód został popchnięty przez porządkowych. W tamtym sezonie po tytuł sięgnął Francuz.
Od 1990 roku Ayrton Senna i Alain Prost nie jeździli już w jednym teamie ale walka między nimi nie zakończyła się. Senna pozostał w McLarenie a Prost przeszedł do Ferrari. Niestety zmiana zespołu nie zapewniła mu tytułu, który po raz drugi zgarnął Senna.
W sezonie 1991 Senna wygrał aż siedem na osiemnaście rund, w trzech stał na drugim miejscu w w dwóch na trzecim.Mając sporą przewagę nad Nigelem Mansellem udało mu się po raz trzeci i niestety ostatni raz sięgnąć po mistrzowską koronę.
Sezon 1992 został opanowany przez technologię zespołu Williams, Ayrton  niestety nie dysponował dosyć dobrym bolidem aby dorównać Mansell'owi który miał prawie drugie tyle punktów od niego. Senna zakończył go na czwartym miejscu z utratą trzech punktów do Michaela Schumachera. Po tym sezonie Honda, która dostarczała silniki do McLarena wycofała się z Formuły 1. Brytyjski zespół postanowił powrócić do jednostek napędowych Forda Coswortha.
W 1993 po rocznej przerwie powrócił Alain Prost w barwach Williamsa by znowu sięgnąć po tytuł. W tym sezonie Senna musiał mu ustąpić, ze względu na miej konkurencyjny silnik. Po zdobytym tytule alain Prost wycofał się. Jego zespół chciał zatrudnić Sennę więc ten zrezygnował, nie chciał powtórki z tego co się działo w McLarenie.
W 1994 roku Ayrton reprezentował barwy Williamsa. Zespół nie był już tak konkurencyjny, Senna nie ukończył dwóch pierwszych wyścigów.
GP San Marino bywa nazywane też "Czarnym Weekendem" W piątek dwudziestego dziewiątego kwietnia   podczas sesji treningowej bolid Rubensa Barrichello stracił przyczepność w zakręcie Variante Bassa i z prędkością 200 kilometrów na godzinę uderzył w bandę i przekoziołkował . Życie  Rubensa zawisło na włosku ale został uratowany przez szybką pomoc lekarską i udało mu się przeżyć.Następnego dnia ,pochodzący z Austrii debiutant, Roland Ratzenberger zginął podczas kwalifikacji do wyścigu. Kierowca zmarł w  wyniku rozległych obrażeń.
Po tych wydarzeniach Senna wahał się czy wystartować. Przed wyścigiem siedział w bolidzie ze ściągniętym kaskiem, co mu się nie zdarzało. Był bardzo zamyślony, mam takie wrażenie że wiedział co się może stać.
Na siódmym okrążeniu jego Williams uderzył w nieosłoniętą betonową barierę w zakręcie Tamburello z prędkością 310 kilometrów na godzinę i odbijając się od niej znów znalazł się na torze a następnie zatrzymał się na poboczu.Mimo natychmiastowej  pomocy i przetransportowaniu do szpitala Senna zmarł po kilku godzinach.

"Formuła 1 dostarcza Ci jedną szczególną rzecz, którą jest to że jesteś ciągle wystawiony na niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwo zranienia, niebezpieczeństwo utraty życia. To jest część twojego życia. Albo stawiasz temu czoła jak profesjonalista, w chłodnym stylu, albo to rzucisz. Po prostu zostawisz to i nie będziesz robić tego nigdy więcej. Niestety tak się składa, że to co robię za bardzo lubię, żeby to tak po prostu rzucić. Nie mogę tego rzucić." - Ayrton Senna 



Źródło : Legendy Formuły 1, Wikipedia, Ilustrowana Historia Formuły 1, Historia Formuły 1

poniedziałek, 3 marca 2014

Kartka z Historii Formuły 1 - Alain Prost

Alain Prost- Francuski kierowca Formuły 1, urodzony w 1955 roku. Jako dziecko marzył aby zostać piłkarzem, z resztą jak większość chłopców. Przypadek spowodował że nastoletni Alain zakochał się w wyścigach. Wtedy stwierdził że jazda gokartem jest o wiele ciekawsza niż uganianie się za piłką. W 1980 roku zadebiutował w Formule 1, reprezentując barwy brytyjskiego teamu, jakim był McLaren. W tamtym czasie zespół zmagał się z problemami natury technicznej. Prost w pierwszym roku startów był niemal na równi z Johnem Watsonem, swoim kolegą z zespołu, który miał dłuższy staż w tym sporcie. Dzięki tym pięciu punktom udało mu się zająć piętnaste miejsce w klasyfikacji generalnej.
Prost nie był zachwycony z wyników osiągniętych w McLarenie więc w 1981 roku podpisał kontrakt z Renault. W tamtym sezonie udało mu się zwyciężyć w Grand Prix w jego rodzinnej Francji, w dodatku w rodzimym bolidzie ( Renault jest Francuską marką). Po wygranej stał się kimś na miarę bohatera narodowego.
W 1984 powrócił do McLarena, ze względu na presję     ( chciano z niego zrobić Francuskiego mistrza świata, wygrywającego we Francuskim bolidzie) . Jego kolegą z zespołu został słynny Niki Lauda, z którym na koniec sezonu przegrał tytuł tylko o ... pół punktu. W tamtym czasie kryzys w brytyjskim teamie został zażegnany, zbudowano dwa doskonałe bolidy, zatrudniono dwóch konkurencyjnych kierowców. Moim zdaniem Prost musiał być naprawdę wściekły kiedy się dowiedział ile dzieliło go od mistrzostwa. Niby te pół punktu to tak mało a jednocześnie tak dużo...
W sezonach 1985 i 1986 był bardzo zdeterminowany i w obydwóch zdobył tytuły. O ile w 1985 Alain był bezkonkurencyjny i  zdobycie korony przyszło mu z łatwością, to  1986 roku nie było aż tak lekko. Ostatecznie udało mu się uzyskać mistrzostwo z przewagą tylko dwóch punktów nad Nigelem Mansellem. Gdyby nie awaria bolidu Brytyjczyka to wyniki w klasyfikacji generalnej mogłyby wyglądać całkiem inaczej.
W 1988 roku drugim kierowcą McLarena został wskazany przez Prosta Ayrton Senna. Jednak Francuz nie wiedział wtedy że " Wychowa żmiję na własnej piersi". Ci dwaj kierowcy często walczyli między sobą na torze. Podczas Grand Prix Japonii 1989 roku dwa McLareny zderzyły się ze sobą. Alain Prost zmuszony był się wycofać a Senna jechał dalej. Zdyskwalifikowano go za to że po kraksie samochód został popchnięty przez dwóch porządkowych. W tym samym roku Prost po raz trzeci zdobył mistrzostwo.
W 1990 roku znalazł się w Ferrari gdzie w sumie przejeździł dwa sezony. W ciągu tych lat udało mu się raz zdobyć wicemistrzostwo ( 1990) . Po sezonie 1991 został podobno zwolniony .
Po roku przerwy podpisał kontrakt z Williamsem, w którego barwach zdobył czwarty tytuł. Jednak gdy dowiedział się że zespół na sezon 1994 zamierza zatrudnić Sennę ogłosił zakończenie kariery w Formule 1.
Jednak nigdy się z nią na dobre nie rozstał. Na sportowej emeryturze zaczął pracować jako komentator telewizyjny. Był konsultantem McLarena oraz Renault. Miał nawet swój własny zespół który założył w 1997. Team o nazwie Prost GP zbankrutował, mimo przejechanych tylko czterech sezonów.
Prost w całej swojej karierze wygrał pięćdziesiąt jeden wyścigów, jeździł w barwach czterech zespołów, zdobył cztery mistrzostwa świata, w tym dwa pod rząd. Dla mnie jednak kojarzy się on głównie z konfliktu z Senną. Moim zdaniem kibice Formuły 1 dzielą się na tych co lubią Prosta a nienawidzą Senny i na tych co lubią Sennę a nienawidzą Prosta. Niezależnie po której stronie się stoi to należy tego człowieka szanować, chociażby za ten cały trud, który włożył aby osiągnąć to co osiągnął. Nie jest moim idolem mam do niego duży sentyment.

wtorek, 25 lutego 2014

RysujĘ KubicĘ bo lubiĘ część 2 czyli podsumowanie dotychczasowej twórczości

Chyba każdy wie kto to jest Robert Kubica, prawda? Dla nieobeznanych w temacie : jest to polski kierowca Formuły 1 pochodzący z Krakowa. Ścigał się w latach 2006-2010, jego karierę w sezonie 2011 przekreślił poważny wypadek Od września 2012 startował amatorsko w rajdach, rok później zaczął startować regularnie. Od 2013 roku kierowca Citroena, a od 2014 reprezentuje Forda. Jak ktoś wcześniej czytał mojego bloga to wie że Kubica jest moim idolem ( patrz: strona Moje autorytety) , często go również rysuje. Portrety Roberta można znaleźć w połowie moich zeszytów, są mniej lub bardziej ładne.
Pierwszy rysunek, tak jak w przypadku Witalija Pietrowa powstał na wakacjach 2012. Wtedy narodził się pomysł stworzenia komiksów. Tej pracy w zasadzie nigdy nie skończyłam. Głowa nie jest proporcjonalna do reszty ciała. Ręce schowane za plecami, bo nie umiałam rysować dłoni, co do dzisiaj mi zostało.

Praca z jesieni 2012. Nie podoba mi się ten kołnierzyk i zastanawiam się na jaką cholerę narysowałam te okulary ? 

Grudzień 2012. W tym rysunku przerażają mnie oczy i kask. W stosunku co do pierwszego jest nieco lepszy 

Rysunek z lutego 2013. Stworzyłam go na lekcji Wiedzy o Społeczeństwie pod wpływem nudy. Pierwotnie był zrobiony ołówkiem i kredkami jednak postanowiłam poprawić go tuszem kreślarskim. Nigdy go nie skończyłam, można to dostrzec patrząc na brwi i kawałek włosów. 

Publikowałam tutaj tą pracę i szczerze to tego żałuję. Też jej nigdy nie skończyłam. To była moja pierwsza próba tworzenia czegoś pod Mangę ale wyszło jak wyszło 


I tu mała wskazówka dla mnie. Nigdy już nie będę oglądać sześciu odcinków Kuroshitsui pod rząd a potem rysować Kubicy, ponieważ wyszedł mi zbyt podobny do Sebastiana. Wyszło nawet ładnie ale robiłam to chyba ze trzy dni. Jak na komiksy to zbyt długo. Postanowiłam chwilowo mniej skupiać się na mandze, tylko wymyślić coś prostszego, czego nie będę tworzyć rok. 

Przez długi czas mało co rysowałam twarze. Któryś z kolei rysunek przedstawiający Roberta. Większość była w zeszytach ale naprawdę mało udana. Jest to szkic do komiksu, jednak nie wiem czy ten kiedykolwiek powstanie. 

Między tą a poprzednią pracą jest jakieś dwa lub trzy tygodnie różnicy. Stworzyłam ją kilka dni temu, próbując ogarnąć proporcje. Przy okazji odkryłam że nie umiem rysować butów. Nie podobają mi się włosy  szczególnie grzywka, która sprawia że cała fryzura nie wygląda na męską. Bladej karnacji może pozazdrościć mu nawet Edward ze Zmierzchu, co ja poradzę że skaner wybiela kolory a telefonu nie podłącze do komputera bo coś się zepsuło? Co do ubrania to pozostawiłam białą koszulę z żółtym kołnierzykiem, jednak pozbyłam się każdego możliwego logo. Najprawdopodobniej tak będzie wyglądał strój Kubicy w komiksach. Jedna z postaci będzie musiała nosić glany, ponieważ bohaterowie dostają po mnie" w spadku" ileś tam cech. Zastanawiałam się na Robertem ale stwierdziłam że już jest zbyt podobny do autorki więc glany dostały się komuś innemu. Tą osobą najprawdopodobniej będzie Nico Rosberg, o ile nic się nie zmieni. 
Pozostaje mi jeszcze kwestia zastanowienia się nad wyglądem Schumachera. Jest jednym bohaterem którego rysowałam tylko raz, z niezbyt udanym skutkiem. Było to dosyć dawno, więc może uda mi się coś zdziałać. Tak ogółem ta postać nie ma praktycznie moich cech i nie można jej utożsamić nawet w pewnym stopniu z autorem. 
No to trzymajcie się do następnej notki.





   


poniedziałek, 24 lutego 2014

Kartka z Historii Formuły 1 - Keke Rosberg

Keijo " Keke" Rosberg jest fińskim kierowcą Formuły 1, mistrzem z sezonu 1982 a prywatnie tatą Nico Rosberga. Urodził się w Sztokholmie w 1946.
Swoją karierę w Formule 1 rozpoczął 1 1978.  Przez dwa pierwsze sezony nie był brany pod uwagę w klasyfikacji generalnej. Dopiero późniejsze przeniesienie się do teamu Fittipaldi dało mu lepsze perspektywy na ten rok. Rosberg osiągał wtedy lepsze wyniki, udało mu się zająć nawet trzecie miejsce w Argentynie. W klasyfikacji generalnej uplasował się na dziesiątym miejscu. Sezon 1981 nie wyglądał aż tak malowniczo, Keke nie zdobył ani jednego punktu. Zajmował dwudzieste szóste miejsce w klasyfikacji generalnej.
W 1982 roku Rosberg znalazł się w Williamsie. Nikt chyba nie spodziewał się że to właśnie ten Fiński zawodnik zdobędzie mistrzostwo świata, biorąc pod uwagę sytuację z ubiegłego sezonu. Na osiemnaście wyścigów w sześciu stał na podium w tym raz zdołał zwyciężyć w Grand Prix. Zdobyte punkty pozwoliły mu na zdominowanie innych kierowców i zapewnienie sobie mistrzostwa świata.
Późniejsze sezony nie były już tak świetne, chociaż udawało mu się zajmować miejsca w pierwszej dziesiątce pod względem liczby punktów. Podwozie samochodu sprawiało problemy, tak samo jak silniki Hondy, których używał zespół. W 1986 Rosberg odszedł z Williamsa do McLarena. Po tym sezonie zakończył karierę w Formule 1. Przez jakiś czas startował w wyścigach długodystansowych oraz w serii DTM. W 1995 roku definitywnie zakończył karierę wyścigową.
Dziś jego syn Nico, także ściga się w Formule 1 i nawet odnosi spore sukcesy.

Źródło Wikipedia