sobota, 26 października 2013

Formuła 1 po Japońsku

No i Formuła 1 zawitała do kraju kwitnącej wiśni. Miejsca które kojarzy mi się z mangą i anime oraz wspaniałym torem Suzuka, gdzie nieprzerwanie od 1987 roku rozgrywają się wyścigi o Grand Prix Japonii.
Z pierwszego pola ruszał dla odmiany Mark Webber ale genialnym startem wyróżnił się Romain Grosjean. Francuz wystrzelił jak z procy i po kilku chwilach był już liderem. Na samym początku Bianchi  i van der Garde zakończyli swój udział w wyścigu na poboczu. Przez jakiś czas na torze obowiązywała żółta flaga.
Dla Hamiltona to nie było szczęśliwe Grand Prix. Po przez walkę z Vettelem nie wytrzymało tylne prawe koło. Przez przymusowy pit stop spadł na koniec stawki jednak na dziewiątym okrążeniu zrezygnował z dalszej rywalizacji. Zaledwie jedno kółko później rozpoczęły się zjazdy na wymianę opon. Kilka minut potem Doszło do bratobójczej walki  w Ferrari, Alonso wyprzedził Massę, awansując na szóstą pozycję.
Przez prawie cały wyścig Vettel musiał  się nieźle nagłowić jak odebrać Grosjeanowi prowadzenie. W końcu udało mu się go wyprzedzić. Potem Francuz musiał bronić się przed Webberem. Jednak kierowca Lotusa po długotrwałej walce musiał się poddać i oddać Australijczykowi drugie miejsce.
Na sam koniec mogę powiedzieć tyle że wygrał Vettel. Drugi był Webber a trzeci Grosjean. Szkoda tylko że Fernando Alonso nie znalazł się na podium. Najbardziej przykro mi z powodu Lewisa bo zakończył wyścig w tak niemiły sposób a mógłby powalczyć o duże punkty.

***
Wiem, wiem że notka jest krótka ale nie mam chwilowo weny ani czasu. Jutro dodam recenzję wyścigu  o GP Indii o ile uporam się z Wosem i Biologią, bo w poniedziałek mam kartkówkę z obu tych przedmiotów. A jeszcze myślę ze dwa posty przed Wszystkimi świętymi dodać.  
Zauważyliście że pojawiła się zakładka Kartka z Historii Formuły 1? Jest to tak naprawdę cykl w miarę krótkich biografii  o mistrzach i innych kierowcach którzy zapisali się w tym sporcie. Zakładkę dodałam po to aby ułatwić wyszukiwanie. Notki dodawane są co tydzień, w każdy poniedziałek. Każdego kierowcę przypisałam już do konkretnego dnia więc muszę się terminów w miarę trzymać. Niestety lista nie jest jeszcze zapełniona. Oprócz mistrzów będą tam jeszcze osoby które po prostu na tytuł się nie załapały albo zrobiły coś przez co zostały zapamiętane. Opiszę jeszcze historię kilku ważniejszych zespołów. Jeśli dobrze pójdzie to zamknę ten cykl przed końcem 2015 roku. 
Postanowiłam powrócić do rysowania. Po zakończeniu sezonu opublikuję parę bazgrołów, bo teraz mam niezłe urwanie łowy z tym blogiem. A więc trzymajcie się ciepło do następnej notki :) 

5 komentarzy:

  1. Szczerze? Nigdy nie myślałam, że trafię na blogu o takiej tematyce ^-^
    Ale muszę przyznać, że pozytywnie :) I nie tylko Tobie Japonia kojarzy się z anime i mangą to pewne :D Pozdrawiam, Saki :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Xi.xi, mnie też Japonia kojarzy się z anime xd*
    PIerwszy raz widzę taki blog,
    Ciekawy :)
    Zapraszam także na swój
    kasiuni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też Japonia kojarzy się z anime i mangą.. xD
    Nie wiedziałam, że są blogi o takiej tematyce, ale jednak jestem POZYTYWNIE zaskoczona :))
    Fajnie się czyta i co tu jeszcze.. Cóż świetnie i tyle.
    http://addiction-and-friendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń