Myślałam że to dłuższe wolne pomoże przygotować się zespołowi.
Co to tej całej imprezy mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony Robert cały czas miał pecha, który pozbawił go szans na walkę o punkty przez cały rajd, jednak udało się je niespodziewanie zdobyć w niedziele podczas ostatniego odcinka specjalnego, który jest dodatkowo punktowany. Takiego wyniku się nie spodziewałam, czułam się miło zaskoczona. Mimo iż załoga Kubica - Szczepaniak w ogólnej klasyfikacji tego rajdu znajdowała się poza pierwszą dziesiątką, to drugie miejsce na Power Stage sprawiło iż nie wrócili do domu z pustymi rękami.
Owszem ciesze się że RK zdobył dwa punkty na Korsyce, jednak uważam że dobry wynik powinien przełożyć się cały rajd a nie tylko na końcówkę. Ten sezon nie układa się dla niego zbyt dobrze, szkoda że osoba którą podziwiam nie może startować w fabrycznym teamie, który zapewne pozwoliłby mu na dużo lepszy wynik i nie musiałby jednocześnie jeździć i być szefem ekipy. Nie musiałby godzić ze sobą tylu obowiązków, co na pewno by mu bardzo pomogło.
Korsykowe wojaże wygrał Jari-Matti Latvala. Fajnie jest zobaczyć kogoś innego na pierwszym stopniu podium niż Sebastiana Ogiera.