Nie było mnie tutaj ponad rok. Zdecydowanie za długo, nie?
Co się stało że zniknęłam ? Dorosłość, choroba, praca, pisanie własnej książki. Długo bym tak mogła wymieniać. Mimo iż blog od dawna stoi w miejscu, to moje zainteresowanie F1 nadal trwa. Planowałam kilka razy wrócić, ale słowa się jakoś nie kleiły.
Sezon powinien już trwać, ale ze względu na Koronawirusa wszystko stoi w miejscu. Niestety. Staram się na bieżąco śledzić świat wyścigów, w nadziei że coś ruszy, bo szczerze powiedziawszy tęsknie za F1. I to bardzo. Wczoraj udało mi się oglądnąć live'a na IG z Robertem Kubicą i Bartoszem Zmarzlikiem. Pierwszy raz widziałam RK tak wyluzowanego i rozgadanego :D
Ale mam już dosyć gadania o tym. Dziś chciałam wam się pochwalić autografem, który przyszedł do mnie końcem 2019 roku. Jest to podpis Micka Schumachera.
Każdy prawdziwy fan Formuły powinien go kojarzyć. Jest synem siedmiokrotnego mistrza świata - Michaela Schumachera, który w świecie wyścigowym jest uważany za legendę.
Mick urodził się w 1999 roku
Z biegiem lat Mick wspinał się po szczeblach wyścigowej kariery. W 2018 został mistrzem Formuły 3 wraz z zespołem Prema Powerteam. W następnym sezonie udało mu się dostać do Formuły 2. W 2019 został ogłoszony członkiem Akademii Młodych Kierowców Ferrari. Moim zdaniem Schumi Junior jest na dobrej drodze by dołączyć do F1. Często powtarza, że nie chce zawdzięczać tego swojemu nazwisku i nie daje ono gwarancji na awans. Mam nadzieje że niedługo uda mi się zobaczyć go w Królowej Motorsportu.
Autograf Micka udało mi się uzyskać pisząc do jego zespołu do Włoch. Czekałam na odpowiedź około pół roku. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy otworzyłam kopertę, a tam dziesięć kart z podpisami pozostałych kierowców z Premy zamiast tylko jednej :)

Fajna niespodzianka :) warto było czekać. I nie chcesz wiedzieć ile jest młodszy ode mnie :)
OdpowiedzUsuńWspaniała niespodzianka dla fana:)
OdpowiedzUsuńWow super , bardzo oryginalna pasją ������
OdpowiedzUsuńTo musiałaś się bardzo ucieszyć ;) Takie niespodzianki są super!
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńCo za schiz! Czytam sobie Schumachera kojarzę dobrze, sprawdzam, a on urodzony w roku 69. Wchodzę tu jeszcze raz, myślę sobie, że kurczę, ale taka literówka? No niemożliwe no. Wchodzę jeszcze raz w Google, patrzę: syn, uff. :D Co za dysonans poznawczy, co za emocje przy tym poście! :) Swoją drogą to jest przeciekawe, że jeszcze wysyłają autografy pocztą! Pomyślałby kto, że w dzisiejszych czasach mogliby napisać "weźcie sobie pooglądajcie live na insta, wystarczy". Pociesza mnie to, że w globalnej wiosce analog jeszcze coś znaczy :)
Zdobywanie autografów to sztuka, wyczekiwania i korzystania z okazji, a potem wielka satysfakcja. :)
OdpowiedzUsuńOj, dzieci sławnych rodziców to mają jednak ciężko - pewnie non stop go ktoś porównuje do ojca ;/
OdpowiedzUsuńAle fajna niespodzianka po otwarciu koperty! :)
Wspaniała niespodzianka! Na pewno niesamowita radość :) Nie jestem ogromną fanką tematu, ale nazwisko znam, spodziewam się że każdy je zna chociażby ze słyszenia :) Cudowny autograf, kolekcja wspaniale się powiększa :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło ♡
Taka niespodzianka :D To musiała być radość <3 Przykro, że wszytko teraz stoi w miejscu ale niestety tak musi być. Cieszę się, że wróciłaś do blogowania. Mam nadzieję, że mimo wszytko będziesz miała o czym pisać :)
OdpowiedzUsuń