sobota, 20 marca 2021

Córka marnotrawna ...

 Poznawanie Formuły 1 i pisanie bloga dało mi w życiu dużo. Mój kawałek internetu założony na Bloggerze w 2013, a rok wcześniej na nieistniejącej już blogowej platformie Onetu był dla mnie naprawdę bardzo ważny. 

Czasem nawet nie wiem, czy nie najważniejszy ... 

Gdy go zakładałam miałam 15 lat. Byłam w trzeciej gimnazjum. Teraz mam 24. Przez te lata dużo się zmieniło. Ja w sumie też. Z biegiem czasu zaczęłam zmieniać swoje priorytety. Jednak F1 zawsze była stałym punktem. Mimo iż się tutaj nie udzielałam, to zawsze śledziłam losy ulubionych kierowców. 

W tamtym roku miałam jechać ze swoim facetem na Grand Prix Węgier na Hungaroring. Moje marzenie było na wyciągnięcie ręki.Wzięłam nawet dodatkowy etat, by finansowo wyrobić.  Bilety były kupione, nocleg zarezerwowany, trasa zaplanowana. W dodatku moja druga połówka chciała mi się oświadczyć podczas startu wyścigu. Brzmi pięknie, nie? 

Niestety przyszła Korona i cały plan poszedł za przeproszeniem w pizdu.

Jedyny  bolid na który mogłam sobie popatrzeć to ten w Krakowie, za szybą na stacji Orlen. Dla mnie to było takie lizanie lizaka przez papierek. 

Nowy sezon, nowa ja? Może. 

Stałe recenzje wyścigów? Możliwe, ale nie gwarantuje. 

Chciałabym tu wrócić. Niestety nie wiem czy jeszcze potrafię ... 


instagram.com/czarny__cien

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz