czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie sezonu 2015


    Formuła 1 w tym roku mnie nie zaskoczyła. Ubiegłoroczny sukces powtórzył Lewis Hamilton, nie byłam z tego za bardzo zadowolona ponieważ za kandydata na mistrza uważałam Nico Rosberga, jednak ten przejeździł cały sezon w cieniu swojego rywala.  Zadziwiła mnie forma w Ferrari, rok 2015 był dla nich dużo bardziej owocny w sukcesy niż poprzedni. Jednak co do McLarena to nie był to udany sezon, chyba najgorszy w swoim istnieniu. Kierowcy zamiast o podia i wygrane walczyli o przetrwanie. Niestety mimo posiadanych tytułów mistrzowskich ani Jenson Button ani Fernando Alonso nie zdołali pokazać swoich możliwości. Powodem był niezbyt udany bolid. Mam jednak nadzieję że 2016 będzie dla nich łaskawy. W przyszłym sezonie nie zobaczymy już Susie Wolff, która postanowiła zakończyć karierę. Nie będzie już kierowcą testowym w Williamsie ani w żadnym innym teamie. Będzie mi jej bardzo brakować w padoku.  
Przykrą rzeczą którą przeżyłam związana z F1 była śmierć Julesa Bianchiego, który odszedł w połowie lipca. Zmarł na skutek obrażeń z wypadku podczas GP Japonii.Walczył dzielnie.  Jego odejście było szokiem dla świata Formuły 1, był pierwszą ofiarą śmiertelną w tym sporcie od pond 20 lat. Może jakoś specjalnie tego nie okazywałam, ale bardzo mnie to dotknęło. Muszę tu też wspomnieć o innym kierowcy Formuły 1 - Justinie Wilsonie, który zmarł niewiele ponad miesiąc po Julesie. Jego odejście było spowodowane obrażeniami po wypadku  w wyścigu Indy Car.
   Cały rok obserwowałam poczynania Roberta Kubicy w Rajdach WRC. Były dobre jak i złe momenty, niestety z przewagą tych drugich. Trochę mi było żal patrzeć na naszego rodzynka kiedy po raz kolejny w jego samochodzie pojawiła się usterka. W tym sezonie Kubica założył prywatny team. Sam zabrał się za zarządzanie w nim oraz pełnił jednocześnie rolę kierowcy. Trochę trudno jest połączyć te role ze sobą. Jeszce nie wiadomo gdzie pojedzie w nowym sezonie. Jedni obstawiają że pozostanie w rajdach a inni że wróci na tory wyścigowe w serii DTM. Sam zainteresowany jednak nie wie co będzie robił w przyszłości, nie wyklucza nawet przerwy. Jednak pozytywną wiadomością jest jego  start w Monte Carlo w 2016!
   Miniony rok był kolejnym spędzonym na prowadzeniu tego bloga. W grudniu minęło trzy lata odkąd założyłam ten grajdoł z rysunkami o i F1. Mam nadzieję że nadchodzący rok sprawi że zmotywuję się aby dodawać więcej rysunków.

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że bloga będziesz prowadzić nadal. Życze ci wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzen. Mam nadzieję, ze następny sezon F1 będzie weselszy, będzie więcej niespodzianek i emocji a mniej skutków i przykrych pozegnań.
    Pozdrawiam

    Atkas - ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo uśmiechu w Nowym Roku! :)


    http://z-pasja-do-fotografii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego dobrego w nowym roku :)
    http://mery-bella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne podsumowanie ;)
    Niestety w życiu jest tak, że jedni odnoszą sukces, a inni klęskę.
    Spełnienia marzeń w nowym roku! :)
    http://everything-by-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym w tym roku zobaczyć więcej Twoich rysunków, chyba kiedyś, kiedyś sporo ich wstawiałaś. A szkoda, że teraz mniej, bo masz talent. :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    http://zadumam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne podsumowanie, takie treściwe, a nie pełno tekstu, który można skrócić do dwóch zdań! Takie blogi lubię! Życzę udanego i szczęśliwego 2016 roku! Obserwujemy?

    Komentarz u mnie = Komentarz u Ciebie
    http://bieganiejestspoko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW, wchodząc na Twojego bloga spodziewałam się czegoś kompletnie innego, a tu proszę :D
    Świetny blog, będę wpadać tu często i może coś mnie pchnie do Formuły 1 ;) Nigdy wcześniej mnie to nie interesowało, przyznam szczerze...

    Pozdrawiam ! ♥ & Zapraszam do siebie ! :*

    www.nastolatkawsieciblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń