Z poprzednich postów możecie się domyślić że gdzieś teraz blog powonień obchodzić swoje trzecie urodziny. Stworzyłam go będąc jeszcze w gimnazjum. Z początku miałam publikować tylko swoje prace - stąd właśnie pochodzi nazwa, jednak z biegiem czasu odeszłam trochę od tematu.
Niby nie planowałam nic związanego z trzecią rocznicą, jednak wczoraj w mojej skrzynce pocztowej znalazł się pewien list.
W kopercie znajdował się autograf z dedykacją od Krzysztofa Hołowczyca o który wysłałam prośbę ponad dwa tygodnie temu. Kim jest Hołek każdy mniej więcej wie. Jest on jednym z najbardziej znanych w Polsce kierowców, tuż obok Kubicy.
Pomysł na zdobycie jego podpisu był spontaniczny. Po prostu któregoś dnia wstałam i stwierdziłam że fajnie by było posiadać autograf jakiegoś sławnego kierowcy. Na początku zabrałam się za wysyłanie próśb do polskich zawodników. Wybór padł na Hołowczyca i jeszcze kilku innych. Do wczoraj moja skromna kolekcja liczyła tylko trzy autografy, w której znajdował się między innymi ten z dedykacją od Mateusza Damięckiego, jednak je wszystkie zdobyłam osobiście a nie po przez wysyłanie listów z prośbami.
Oczywiście na tym nie chcę zakończyć. Planuję zdobyć ich więcej, jednak teraz skupię się na podpisach kierowców Rajdowych, Formuły 1, oraz tych, którzy jeżdżą w innych seriach.
Tak więc w trzecią rocznicę rozpoczynam kolejny etap mojej pasji. Zobaczymy ile będę mieć autografów za rok.
Możesz do kierowców rajdowych dopisywać też, że prowadzisz bloga nt. wyścigów :)
OdpowiedzUsuńMnie do autografów nigdy nie ciągnęło xD
Ale fajnie,że udało Ci się zdobyć taki autograf. Będę trzymać kciuki za resztę podpisów. Ja też zbieram autografy, ale raczej od ulubionych muzyków. Mam nawet specjalne życzenia urodzinowe od Sarsy jak jeszcze nie była taka sławna. ;) Czekam na kolejne posty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Adam (brakujacykolorteczy.blogspot.com)
Ale super, że wysłał Ci swój autograf. :o Musi być z niego prywatnie fajny facet, skoro odpowiada nawet na pojedyncze prośby fanów. Tak jak ktoś napisał, mogłaś dołączyć link do swojego bloga. ;) Już tyle lat go prowadzisz, podziwiam, że masz w sobie tyle miłości do rajdów.
OdpowiedzUsuńhttp://zadumam.blogspot.com/
Skąd ja znam tą "ewolucje" bloga. Chcesz najpierw robić jedno, a potem dochodzi setka innych rzeczy, które wrzucasz. Ja prawie dokładnie za miesiąc obchodzę drugą rocznicę i czuje prawie to samo co ty. Trzy lata to naprawdę niezły wynik w blogosferze. Oby jak najwięcej osób miało tyle wytrwałości jak ty.
OdpowiedzUsuńKrzyś :) wybrał naprawdę fajne zdjęcie. Musisz nam pokazać koniecznie resztę autografów oraz podzielić się tym w jaki sposób je zdobyłaś. Mnie przynajmniej bardzo to ciekawi.
Pozdro.
Zdjęcie akurat to ja wybierałam :)
UsuńPierwszy raz natknęłam się na blog o wyścigach i rysunkach. Bardzo mnie zaciekawiłaś.
OdpowiedzUsuńJesteś niesamowita. Gratuluję odwagi i wierności do pasji.
http://side-of-life.blogspot.com/
Fajnie, że odpisał ci na list. :)
OdpowiedzUsuńhttp://justdaaria.blogspot.com/
Pamiętam jak byłam w podstawówce, to chciałam wraz z koleżanką wysłać list z prośbą o autograf do Jehnego Deepa. Niestety plan nie wypalił. Szkoda... Może dzisiaj miałabym czym się poszczycić XD
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com
Autografy to fajna sprawa. Niby myśli się kilka liter na papierze, ale gdy się jakiś ma to jest on cudowny :D Zwłaszcza od swojego autorytetu. Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
OdpowiedzUsuńJedynie daj znać że zaczęłaś :))
Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !
Moja przygoda z autografami kończy się za podpisami żużlowców z Gniezna, którzy byli kiedyś w szkole na apelu. Jakoś ta forma... pamiątki nigdy nie przypadła mi dobrze do gustu.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, powodzenia.
cordragon.blogspot.com
Ostatnio wracając z zajęć spotkałam na sopockim dworcu Janusza Panasewicza. Oczywiście autografik był, ale i oryginalny dialog, hihi :)
OdpowiedzUsuń