niedziela, 22 listopada 2015

A tym czasem na Interlagos ...

Formuła zawitała w końcu do Brazylii. Ten kraj znajdujący się w Ameryce Południowej jest niezwykle bogaty w wyścigowe talenty. To stamtąd pochodzi właśnie Ayrton Senna, Rubens Barrichello, Felipe Massa czy Felipe Nasr. Nie mogę także zapomnieć o Bruno Sennie, który jest siostrzeńcem wspomnianego wcześniej trzykrotnego mistrza świata ale niestety nie jeździ już w stawce bo z Formułą 1 pożegnał się po sezonie 2012.
Wyścig był moim zdaniem raczej średni. To znaczy na początku miałam nadzieję że Hamilton i Rosberg będą toczyli dłuższy pojedynek między sobą. Wydawało mi się że Hamilton będzie bardziej walczył  o zwycięstwo bo przed wyścigiem mówił że chciałby zając pierwszy stopień podium na tym torze. Prawdą jest że Lewis zwyciężał już w swojej karierze na większości torów ale jedną z niezdobytych wysp jest właśnie Interlagos. Tutaj nasuwa mi się postać Rubensa Barrichello,który w Formule przejeździł kilkanaście sezonów ale ani razu nie zwyciężył. Co prawda startował dwa razy z pierwszego pola ale ten rezultat nie przełożył się na wyścig.
W Brazylii kolejne zwycięstwo odniósł Nico Rosberg, drugi do mety dojechał Lewis Hamilton. Ostatnie miejsce na podium zajął Sebastian Vettel. Tuż za pierwszą trójką dojechał Kimi Raikkonen - kolejny zawodnik Ferrari. Cieszę się że słynny zespół z Maranello nie powtórzył porażki z Meksyku i obaj kierowcy zdobyli duże punkty. Rok temu ku uciesze Brazylijskich kibiców na podium stał ich reprezentant - Felipe Massa.  Niestety w tym roku nie udało mu się powtórzyć tego sukcesu.
Do końca sezonu pozostał jeszcze jeden wyścig. Mistrz jest już znany więc dla niektórych to już tylko formalność. Pojawiło się kilka pytań odnośnie tego co będę robić po zakończeniu sezonu. Na pewno nie opuszce bloga. W tym czasie będę zajmowała się recenzjami książek jak i filmów o tematyce wyścigowej. Nie zabraknie także rysunków.
Wracając do tematu trzecich urodzin to jakoś specjalnie nie będę ich obchodzić, jednak planuję COŚ, tylko nie wiem kiedy to COŚ  co wam chcę zaprezentować przyjdzie do mnie pocztą. Mam nadzieję że w miarę szybko. Jeśli nie, mówi się trudno. . .

4 komentarze:

  1. Rysunki - czekam na nie :)
    Co do wyścigu - wiem, nasunęło mi się głupie skojarzenie z Need for speed, że kto startuje z przodu, nie zawsze ma przewagę. To w sumie tylko rodzaj wyróżnienia :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Z każdym Twoim postem utwierdzam się w przekonaniu, jak mało wiem o świecie wyścigów. Wydawało mi się, że coś tam jednak, dzięki tacie, wiem, ale to chyba było powiedziane na wyrost. No ja myślę, że nas nie zostawisz i będziesz wpadać. Oczekuję na recenzję, bo chętnie bym właściwie sięgnęła po coś ciekawego o tematyce wyścigowej. Trzymaj się cieplutko.

    pannanikt001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie piszesz i zaciekawiłaś mnie XD Sam jestem fanem F1 i ogółem wszystkiego, co z samochodami związane. Sama w sobie treść jest bardzo interesująca, jednak ten ciąg tekstu boli. Powinnaś robić linijki odstępu, ew. akapity, oraz przede wszystkim dodawaj zdjęcia! To bardzo umila post, który staje się przyjemniejszy dla oka. C;

    Miki
    http://historiezzapomnianychkart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie nie mogę się już doczekać Twoich postów z recenzjami książek i filmów. Bo już zdążyłem zobaczyć, że potrafisz super rysować. Ale żeby się dowiedzieć czegoś więcej o Tobie nominowałem Cię do Liebster Blog Award, pytania tutaj: http://brakujacykolorteczy.blogspot.com/2015/11/let-me-be-your-air.html

    Pozdrawiam,
    Adam (brakujacykolorteczy.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń