Pierwszy oficjalny wyścig Formuły 1 w Bahrajnie odbył się w 2004 roku. Mimo iż inauguracyjne zawody wygrał nie kto inny niż Michael Schumacher to królem tego toru jest Fernando Alonso.
W tegorocznych kwalifikacjach niezłą klasę pokazał po raz kolejny Lewis Hamilton, któremu udało się uzyskać najlepszy czas okrążenia i zdobyć kolejne pole position do swojej kolekcji. Obok niego na starcie ustawił się Sebastian Vettel - kierowca teamu Ferrari, który w obecnym sezonie dysponuje większą formą niż zaledwie rok wcześniej. Z drugiej linii startował drugi zawodnik srebrnych strzał - Nico Rosberg oraz Kimi Raikkonen. Na stracie pojawiły się problemy w samochodzie Felipe Massy przez co ten zmuszony był wyruszyć z alei serwisowej.
Hamilton zdołał utrzymać swoją pozycję ale Rosberg stracił swoją pozycję na rzecz Icemana. Dobrze wystartowali obaj kierowcy Ferrari.
Podczas Grand Prix Chin narzekałam na nudę ale miałam nadzieję że sytuacja poprawi się w Bahrajnie. W obecnym wyścigu mogłam oglądać walkę Rosberga z Vettelem. Panowie walczyli ze sobą o wyższą pozycję trzy razy, jednak zawsze na korzyść Mercedesa. W tych zawodach Seba popełniał bardzo dużo błędów na przykład na trzydziestym szóstym okrążeniu przez co stracił pozycję na rzecz Nico Rosberga.W wyścigu nie oglądaliśmy niestety Jensona Buttona który w ogóle nie wystartował ponieważ mechanicy nie byli w stanie uporać się z awarią w jego samochodzie.
Moim zdaniem największym bohaterem tego wyścigu okazał się Kimi Raikkonen. Przez cały zeszły sezon zastanawiałam się kiedy Iceman znajdzie się w końcu na podium. Po odejściu z Lotusa i powrocie na stare śmieci do Ferrari miałam wrażenie że jakoś trudno jest mu się tam odnaleźć w rezultacie czego ani razu nie zakończył wyścigu w pierwszej trójce w zeszłym sezonie. W Grand Prix Bahrajnu udało mu się dojechać na drugiej pozycji. Byłby trzeci ale dzięki temu że Rosberg popełnił błąd w samej końcówce to udało mu się zyskać wyższą pozycje. Nie udało by mu się to gdyby nie wspaniałe tempo wyścigowe. Niemiec próbował się odegrać i odzyskać drugą pozycję ale niestety musiał zadowolić się najniższym stopniu podium. Zwycięstwo po raz kolejny w tym sezonie odniósł Lewis Hamilton, powiększając przy tym swój dorobek punktowy o dwadzieścia pięć oczek i przewagę nad innymi zawodnikami.
Oglądając GP Bahrajnu moją uwagę przykuła walka Bottasa i Vettela. Czterokrotny mistrz świata nie mógł sobie poradzić z dwudziestosześcioletnim finem. Cały czas próbował go wyprzedzić ale kierowca Williamsa nie dawał za wygraną i bronił się przed rywalem.
Za to Daniel Ricciardo może mówić o szczęściu w nieszczęściu. Z reguły jeśli w bolidzie psuje się silnik to z reguły jest już po zawodach. Awaria w samochodzie młodego Australijczyka pojawiła się na kilkadziesiąt metrów przed metą. Z tyłu bolidu wydobywały się kłęby białego dymu świadczące o tym że jednostka napędowa właśnie zakończyła swój żywot. Jednak mimo iż silnik uległ awarii to rozpędzony bolid Ricciardo dotoczył się do mety. Nie dość że udało mu się dojechać to zrobił to na szóstej pozycji.
Wygrał Hamilton, drygi był Raikkonen a trzeci Rosberg. Jednak dla mnie największym bohaterem był właśnie Kimi którego po długiej przerwie mogłam oglądać na podium :)
Świetny post! Co powiesz na wspólną obserwację? Zacznij i mnie poinformuj, a na pewno uczciwie się odwdzięczę :) Poklikałabyś w linki? To dla mnie bardzo ważne, ja zrobię to samo u Ciebie :) Mój blog
OdpowiedzUsuńNaprawdę fajny post! :)
OdpowiedzUsuńFajny post. Powiem ci, że dość długo szukałam tego bloga i wreszcie BUM, znalazłam ;) Powiem ci, że masz superowego bloga! Można się czegoś fajnego dowiedzieć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam xoxo
http://invicible-ff.blogspot.com/
Nie oglądam Formuły 1, więc nie znam emocji, jakie przy tym towarzyszą. Mogę sobie jednak wyobrazić, bo ja odczuwam... Pewnego rodzaju, no nie wiem, podniecenie? oglądając jazdę figurową na łyżwach. I to bynajmniej nie z łyżwiarek czy łyżwiarzy, ale z technik, jakie są wykonywane. :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog. Jest inny niż wszystkie :)
OdpowiedzUsuńJednak to nie moja bajka. Nie znam się na tym, dlatego też się nie wypowiem na temat postu.
http://illuzjonistka.blogspot.com/
http://dlaczego-to-sie-stalo.blogspot.com/
Pozdrawiam, Illuzjonistka.