Monza jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych torów w całej F1. Ma swoją długą i ciekawą historię, której nie będę tutaj przedstawiać ponieważ planuje o tym osobna notkę.
Rok temu podczas Grand Prix odbywającego się w kraju z którego pochodzi Ferrari zwyciężył Sebastian Vettel. Podczas tego sezonu wszystko się pozamieniało, zwycięzcą został Hamilton a Vettela nie było nawet na podium.
W pierwszej linii na starcie mogliśmy zobaczyć oba Mercedesy a tuż za nimi obydwa bolidy Williamsa. Już wyobrażałam sobie ciekawą walkę pomiędzy tymi czterema zawodnikami. Na starcie Hamilton stracił pierwsze miejsce, dał się wyprzedzić swojemu rywalowi a jednocześnie koledze z zespołu - Rosbergowi, oraz Magnussenowi i Massie. W efekcie czego spadł na czwartą pozycje. Jednak z biegiem czasu udało mu się wybrnąć z tej sytuacji i zostać liderem.
Na dwudziestym dziewiątym okrążeniu z rywalizacji odpadł Fernando Alonso. Szkoda, ponieważ miał szanse na duże punkty w tym wyścigu, które zgarnąłby dla zespołu.
Wyścig był spokojny, bardzo szybko zleciał sama nie wiem kiedy. Jako pierwszy na mecie zameldował się Lewis Hamilton, tuż za nim Nico Rosberg. Trzeci i najniższy stopień podium zajął Felipe Massa. Bardzo się z tego ciesze bo Fifi na podium był ostatnio widziany podczas GP Hiszpanii w zeszłym roku, kiedy to reprezentował barwy Ferrari.
Zadowolona jestem z formy Williamsa, który podźwignął się z zeszłosezonowych kłopotów. Myślałam że ta rekonwalescencja po bolesnym 2013 będzie dłuższa. Jestem tym pozytywnie zaskoczona.
Smutno mi jest patrzeć na tegoroczne losy Saubera. Były zespół Kubicy jest na przedostatnim miejscu w klasyfikacji zespołów. Nawet Marussia która dopiero w tym sezonie zdobyła pierwsze punkty jest w klasyfikacje o jedno oczko wyżej. Mam nadzieje ze przyszły rok będzie dużo lepszy niż ten. Do końca sezonu pozostało już kilka wyścigów. Końcem listopada będzie już po wszystkim, rozstrzygnie się kto zostanie mistrzem, zaczną się pracę nad nowymi bolidami na 2015. Smutno mi że finisz zbliża się dużymi krokami. Do marca nie będę miała nic ciekawego do roboty na blogu. Mam taki pomysł żeby zacząć recenzować poprzednie sezony, z czasów kiedy blog nie istniał. Jest jeszcze Kartka z Historii Formuły 1, którą też zacznę publikować wraz z zakończeniem sezonu, ponieważ teraz nie mam za wiele czasu ze względu na szkołę. Mam gdzieś zaczętą biografię Kimiego Raikkonena więc pasowałoby ją dokończyć.
Co wy sądzicie o recenzjach poprzednich sezonów ?
Jak dobrze, że jeszcze są blogi inne niż lifestyle, moda, opowiadania i "życie autora".
OdpowiedzUsuńWg mnie to dobry pomysł, żebyś zajęła się przeszłością.
PS. Świetnie rysujesz ^^
http://wrozkowefanfiki.blogspot.com/
wow rzeczywiscie fajny pomysł na bloga, aż ci zazdroszcze, i obserwuję jesli masz ochotę wpadnij do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://youwinoryoudie66.blogspot.com/
Co prawda formuła 1 mnie nie za bardzo kręci, ale miło przeczytać coś innego.
OdpowiedzUsuńCo myślisz o obserwacji? Jakby coś ja już.
mojapasj.blogspot.com
No ja też dawno nie zaglądałam na twojego bloga, a wielka szkoda. Ja również przez szkołę nie mam za bardzo czasu na bycie aktywnym w tej naszej małej blogerskiej społeczności. Jedynie w weekend znajduję chwilkę czasu by napisać kolejny post, a poza tym... pustka.
OdpowiedzUsuńMyślę, że pomysł z recenzjami poprzednich sezonów to fajny pomysł. Czasami miło odświeżyć sobie pamięć, albo wrócić do ciekawych momentów ;)
Pozdro
http://dziennikidestiny.blogspot.com/
Zgadzam się z dziewczynami powyżej, niesamowity pomysł na bloga i ciekawa pasja dla kobiety :) Fajnie czegoś nowego się dowiedzieć !
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie,
co powiesz na wspólną obserwację?
http://ourloveourpassion.blogspot.com/ <3
Miły i ciekawy blog :)
OdpowiedzUsuńW końcu coś nowego ! :D
http://mikijiu.blogspot.com/
Jak jeszcze jeździł Kubica uwielbiałam F1 :D
OdpowiedzUsuńWreszcie coś nowego ;p
OdpowiedzUsuńhttp://przepisynadesery.blogspot.com/
wspaniałe recenzje!
OdpowiedzUsuńOryginalny blog.
OdpowiedzUsuńAż miło poczytać
http://4ever-souril.blogspot.com