poniedziałek, 25 listopada 2013

Kartka z Historii Formuły 1 - Jim Clark


Jim Clark urodził się 4 marca 1936 r. Swoje dzieciństwo spędził na wsi. Jego talent został odkryty przez przypadek przez Colina Chapmana. Clark od 1959 roku testował bolidy Lotusa w nieistniejącej już dziś Formule 2.
Kiedy Hill postanowił przejść do BRM, puste miejsce w zespole zastąpiono właśnie młodym Jimem. Szkot odnalazł się w nowym miejscu pracy. Podczas drugiego startu zdobył pierwsze punkty.
W sezonie 1962  zdobył wicemistrzostwo świata, wyżej do niego był tylko Graham Hill. Za to rok później wygrał siedem z dziesięciu wyścigów i to on stał na czele klasyfikacji kierowców. Ten sukces powtórzył jeszcze w sezonie 1965.
Jim Clark nie ograniczał się tylko do zwycięstw w Formule 1. Zdobył dwa tytuły mistrza świata oraz w 1965 roku wygrał Indianapolis 500 ( chociaż musiał zrezygnować z GP Monaco, aby pojechać do Ameryki ). Po mistrzowską koronę sięgnął również w serii wyścigów samochodów turystycznych BTCC 
Po zdobyciu tytułu przez Clarka, w Lotusie nastąpiły chude lata. Jednak w 1967 roku Clark zakończył sezon z trzecim wynikiem. W tym samym czasie do zespołu wrócił Graham Hill i zakolegował się ze Szkotem.
W kolejnym sezonie Clark był bliski zdobycia trzeciego mistrzostwa. Z oporami przystąpił do nieplanowanego wyścigu Formuły 2.
Niestety los nie pozwolił mu po raz kolejny wyciągnąć rękę po tytuł. Czytając jego biografię mam wrażenie że coś przeczuwał, jednak nie zrezygnował, pasja była silniejsza.
Podczas okrążenia treningowego jego samochód wypadł z trasy i rozbił się na pobliskich drzewach. Clark zginął na miejscu . . .
Po raz kolejny wielki kierowca poniósł śmierć robiąc to co kocha. Nie koniecznie była to Formuła 1 ale oddał życie za ściganie się. Podziwiam takich ludzi, ponieważ nie potrafią się wycofać chociaż wiedzą ze igrają ze śmiercią.


Źródło :Mistrzowie Formuły 1 i Wikipedia

18 komentarzy:

  1. też podziwiam takich ludzi, by spełnić marzenia potrafią zginąć

    http://sendy-seendy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy temat bloga.
    niesamowity człowiek, podziwiam ludzi, którzy spełniają marzenia pomimo niebezpieczeństwa.

    http://maqhda-julgha.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Był niesamowity. Szczerze sama bym taka chciała być, ale cóż nie potrafię.

    http://princesse-chocolate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog na 100% spodoba sie nardziej chłopaka ale fajnie, że piszesz o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam takich ludzi. Fajny pomysł na bloga. Zapraszam do mnie :
    http://impossible1360.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy igrają ze śmiercią. Pewnie dlatego, że jestem totalnym tchórzem i sama boję się śmierci. Mimo to jakiś tam podziw na pewno mu się należy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna ciekawa kartka z historii sportu :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł na post ;)
    http://my-colorful-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde! Bardzo ciekawy post xd Poświęcić swoje życie dla pasji... Piękne ♥ ;( http://kolorowozakreceni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe ! ;)

    zapraszma: whateveruwant0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe hobby (?) ^^ Ja bardzo lubię samochody ogólnie. Nie tyle Formułę 1, co motoryzację. Jestem zakochana w Dodge'ach, które tak pięknie ryczą... W każdym razie nie odbiegając od Twojego bloga... Bardzo mi się podoba, jest przynajmniej oryginalny :) Historia z notki jest PORUSZAJĄCA!
    + na avatarze Lauri Ylonen, moja dawna wielka miłość :D

    http://skinny-whale.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż, pasja może zabić... takie życie. myślę, tacy ludzie zasługują na pełen szacunek.
    super blog, bardzo oryginalna tematyka. pozdrawiam, Daria ;)

    http://bardzobezsensownyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy temat. Niebezpieczne hobby, w sumie to naprawdę podiwiam ludzi, którzi zrobią wszytsko, aby osiągnąć cel.

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie napisane, bardzo ciekawe hobby, ale i niesamowicie niebezpieczne pozdrawiam http://greyeyesandgreatshoes.blogspot.com/ może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny i ciekawy post. Oby tak dalej ;-)

    Za każdą obserwację się odwdzięczam
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam takich ludzi
    Ciekawy post, i fajnie się go czyta :)
    Zgadzam się z poprzedniczką- bardzo ciekawe i niebezpieczne hobby :)

    www.panitruskaffeczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam sporty motorowe i podziwiam wszystkich, którzy się za to biorą. Tak to kochają, że nie mogą z tego rezygnować, mimo kontuzji czy groźnych wypadków. Los jednak czasem bywa okrutny i zawodnicy umierają za coś, co tak bardzo kochają.

    http://waysaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. No no ciekawie wgl to serio nie czaje ludzi którzy ryzykują zycie by spełnić marzenia-to mnie kręci :)


    Jeżeli interesuje Cię dalsza część Czasu Honoru zapraszam http://kolejnadawkapatriotyzmu-czashonoru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń