Brazylia jest jednym z moich ulubionych wyścigów, na który zawsze czekam z niecierpliwością. W kwalifikacjach znakomicie spisał się Hamilton, udało mu się uzyskać najlepszy czas i pole position. Na starcie obok niego ustawił się drugi kierowca Mercedesa - Nico Rosberg. Ciekawa wydała mi się druga linia, bo tuż za Srebrnymi strzałami uplasował się Kimi Raikkonen z Ferrari i Max Verstappen z Red Bulla.
W tym roku wszystko zaczęło się z opóźnieniem. Było to spowodowane deszczem i złymi warunkami pogodowymi, więc sędziowie zdecydowali że start rozpocznie się za Samochodem Bezpieczeństwa.
Po zjeździe SC wydawało się że wszystko wróci do normy jednak na jedenastym kółku Vettel popełnił błąd i znalazł się po za torem przez co spadł na koniec stawki. Zaledwie dwa okrążenia później Marcuss Ericsson rozbił swój bolid na wjeździe do alei serwisowej. Niedługo później jego los podzielił Kimi Raikkonen. Kierowca Ferrari odpadł około dwudziestego okrążania. Liczyłam na dobry wyścig w jego wykonaniu, bo startował z trzeciego pola. Po wypadku Kimasa sędziowie postanowili o wywieszeniu czerwonej flagi i zatrzymaniu wyścigu.
Kiedy uszkodzony bolid kierowcy Ferrari został sprzątnięty to postanowiono wznowić zawody i od nowa mogłam śledzić losy ulubionych kierowców.
Tegoroczne Grand Prix na Brazylijskim Interlagos było ostatnim domowym wyścigiem Felipe Massy, ponieważ po tym sezonie nie będzie jeździł w Formule 1. Niestety tak się złożyło że przez awarię nie dojechał do mety. Będzie brakowało mi go w F1, tak samo jak i Jensona Buttona.
Ten wyścig całkowicie należał do Hamiltona. Tuż za nim uplasował się Rosberg. Mimo iż to właśnie Lewis był zwycięzcą, to oczy wszystkich kibiców było zwrócone na najmłodszego zawodnika w stawce - Maxa Verstappena. Fantastycznie radził sobie na mokrym torze, trudne warunki pogodowe da nie sprawiały mu najmniejszego problemu. Mimo iż nie za bardzo za nim przepadam to teraz patrzę na niego z podziwem i muszę powiedzieć że naprawdę zasłużył sobie na to trzecie miejsce. Czyżby narodził się nowy Rainmaster ?
W takich warunkach jazda musi faktycznie być bardzo trudna :o Bardzo ciekawy wpis :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :)
http://mayyflowerblog.blogspot.com/
I like your blog, its really dope.
OdpowiedzUsuńDo you want to follow each other?
If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.
www.bekleveer.com
xoxo
Niestety nie oglądałam ;/
OdpowiedzUsuńMerows.blogspot.com
nie interesuje sie tym sportem jednak podziwiam tych wszystkich kierowców za odwagę, bo prowadzić auto z tak zawrotną prędkością to duży wyczyn, a jeszcze jak warunki pogodowe to utrudniają to dopiero trzeba miec mocny charakter i umiejętności.
OdpowiedzUsuńNie interesuje się tym sportem, ale bardzo fajny post! :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTym sportem to za bardzo się nie interesuje , ale post bardzo mnie zaciekawił :)
OdpowiedzUsuńMy Blog KLIK
Mimo,że jakoś specjalnie nie interesuję się tym sportem, mało o tym wiem to wpis jest bardzo interesujący! :D
OdpowiedzUsuń