Tor Spa Francorchamps można uznać za jedyny w swoim rodzaju. Kiedyś piętnastokilometrowa pętla została skrócona do niewiele ponad siedmiu, ale mimo wielokrotnej przebudowy i modernizacji to okrążenie jest najdłuższe w całym kalendarzu.
Osoba, która kojarzy mi się z tym miejscem to nie kto inny niż sam Michael Schumacher. Właśnie w Belgii w sezonie 1991 wystartował w swoim pierwszym wyścigu w karierze a rok później odniósł tam swoje pierwsze zwycięstwo. Schumi zwyciężał tam aż sześć razy, jednak najbardziej spektakularną wygrana odniósł w 1995 startując podajże z szesnastej pozycji. W 2011 podczas tej Grand Prix obchodził dwudziestolecie pierwszego wyścigu a zaledwie rok później swój trzy setny start ( i tak ma mniej niż Barrichello).
W tym roku z pierwszej linii startowały oba Mercedesy. Niestety już na okrążeniu formującym z rywalizacji zmuszony był wycofać się Nico Hulkenberg.
Po wystartowaniu Hamilton zdołał utrzymać swoją pozycję. Niespodziewanie do przodu przebił się Sergio Perez. Chwilowo miała nadzieje że zdoła on powalczyć z liderem jednak bolid Force India jest dużo słabszy niż samochód Mercedesa. Rosberg całkiem zawalił start, jednak z biegiem czasu udało mu się uzyskać stracone pozycje. Liczyłam na walkę obu Mercedesów jednak Hamilton nie miał zamiaru oddawać pozycji. Pod koniec wyścigu rozwinęła się ciekawa akcja między Sebastianem Vettelem a Romainem Grosjeanem. Była to walka o najniższy stopień podium między kierowcami Ferrari i Lotusa. Myślami byłam za Groszkiem jednak byłam przekonana że Seba obroni pozycję, bo przecież ma cztery tytuły mistrzowskie i lepszy samochód. W dodatku miałam w pamięci rozróbę Romaina na torze Spa w sezonie 2012 po którym sędziowie postanowili usadzić go na jeden wyścig i przez to nie mogłam zobaczyć go we Włoszech. Jednak Ferrari w swoim 900 wyścigu trochę przedobrzyło z obliczeniami i jedna z opon Vettela nie wytrwała do końca wyścigu i rozpadła się. Kierowca musiał zjechać na nieplanowaną wymianę opon i w ten sposób stracił pozycję.
Wyścig wygrał Hamilton, drugi był Rosberg a trzecie miejsce niespodziewanie zajął Grosjean. Bardzo cieszyłam się z pierwszego w tym sezonie podium dla Lotusa. Ostatnio Romain był na podium w 2013 roku podczas Grand Prix USA. Sezon 2014 był dla niego ubogi w punkty bo tylko dwa razy ukończył wyścig w punktowanej pierwszej dziesiąte.
Trochę żałuję że na mecie nie widziałam Daniela Ricciardo, który zwyciężył w zeszłym roku na tym torze, jednak usterka w jego bolidzie nie pozwoliła tym razem na dobry wynik.
Jestem zadowolona z czwartego miejsca Kvyata oraz piątej Pereza. Williamsy dojechały na szóstej i dziewiątej pozycji. Przyznam szczerze że liczyłam na coś więcej w wykonaniu tej ekipy.
Nie ukrywam jednak że podium w postaci Hamilton, Rosberg, Grosjean podoba mi się i to bardzo.
Kurczę, byłam tu już kilka razy i za każdym razem miałam problem ze skomentowaniem. Teraz też mam. Miło mi się czyta to, co piszesz, jednak jestem tak zupełnie, zupełnie nie w temacie, że nie potrafię napisać nic adekwatnego do posta, a chciałabym pozostawić po sobie jakiś ślad. Pewnie już Ci to pisałam, ale świetnie, że interesujesz się czymś innym. Formuła 1 może i jest popularna, lecz niewiele jest o niej blogów. Skoro cieszysz się z podium dla Lotusa, to i ja się cieszę, chociaż, szczerze mówiąc, nawet go nie znam ;-;
OdpowiedzUsuńWpadam na twojego bloga tak rzadko, a tak często mam problemy że skomentpwaniem (podobnie jak Li). Piszesz okrutnie ciekawie! Twoja pasja, zainteresowania są bardzo oryginalne... Ale nie moje. Nie obracam się w świecie Formuły 1 tak dobrze jak ty. Nie mam pojecia czy wiesz, ale piszesz naprawdę bardzo interesująco. ;) Skoro jesteś zadowolona z podium Lotusa to ja również... Choć nie slyszalam o kims takim.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy BLOG! Fajne tło :)
Pozdrawiam
atkasblog.blogspot.com
Ostatnio długo mnie nie było, ale gdy tylko wchodzę na Twojego bloga to zarażasz mnie tą pasją. Sprawiasz, że chcę wiedzieć coś więcej. To, że masz taką pasję, przy której trwasz, o której mówisz naprawdę mnie inspiruję. Dlatego gorąco Cię pozdrawiam i życzę wytrwałości przy Formule 1.
OdpowiedzUsuńpannanikt001.blogspot.com
Bardzo fajny post ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiami zapraszam do mnie:
zubrzycanka.blogspot.com