Kto oglądał dzisiejsze zawody to widział że pogoda nie była dobra na wyścig. Padał deszcz, a z powodu złych warunków pogodowych kierowcy musieli startować za Samochodem Bezpieczeństwa.
Z pierwszej linii zwyczajowo startowały Mercedesy ale dla odmiany z Rosbergiem na czele, jednak obaj kierowcy nie mogli się wyprzedzać ze względu na obecność Safety Car.Tak postanowiono rozpocząć zawody za SC ze względu an warunki pogodowe. Ta procesja trwała niedługo, bo dwa okrążenia. Potem wywieszono czerwoną flagę i zawieszono wyścig. Powodem tego był deszcz padający nad Suzuką. Przypomniało mi się wtedy Grand Prix Kanady rozgrywane trzy sezony wstecz, kiedy to wyścig był kilkakrotnie przerywany i w ostateczności trwał ponad cztery godziny (!). Oczywiście oglądałam do ostatniego okrążenia.
Kiedy warunki pogodowe poprawiły się to postanowiono wznowić wyścig. Jednak Alonso długo nie pojeździł. W bolidzie Ferrari wyłączył się silnik, przez co Hiszpan musiał się wycofać. Wielka szkoda, bo liczyłam na dosyć duże punkty dla Ferrari. Jednak po odpadnięciu Fernando myślałam że Kimi Raikkonen - drugi kierowca Scuderii coś zdobędzie ale jednak Fin ostatecznie zajął dwunaste miejsce i nie zdobył ani jednego punktu. W ten weekend okazało się że w przyszłym roku w czerwonych barwach zobaczymy nie kogo innego jak Sebastiana Vettela. Opuszcza on Red Bull Racing a na jego miejsce zostanie zatrudniony Danił Kvyat. Seba najprawdopodobniej zastąpi Fernando Alonso, który nie wiadomo gdzie będzie ( i czy wogule będzie) jeździć. Mam takie wrażenie że McLaren go przyjmie na miejsce Buttona ale z drugiej strony Jenson nie mówi nic że chce się rozstać z F1.
Wyścig wygrał Lewis Hamilton, drugi był Nico Rosberg a najniższy stopień podium zajął Sebastian Vettel
Tegoroczne Grand Prix Japonii zostało zakończone wcześniej niż planowano. Powodem był bardzo dramatyczny wypadek. Otóż na jednym z zakrętów wypadł Adrian Sutil. Kierowcy Saubera nic się nie stało. Bolid postanowiono sprzątnąć za pomocą dźwigu ( takiego na kółkach, niestety nie wiem jak to się nazywa)
Niestety nikt nie przewidział że jeden z kierowców Marussi - Jules Bianchi uderzy w ten dźwig.
Żadna kamera tego nie pokazała. Dopiero zorientowałam się że coś jest nie tak kiedy pojawił się Safety Car a za nim Samochód medyczny. Myślałam że Adrianowi się coś stało, bo różnie to bywa z tymi wypadkami ale dopiero potem podali że z Bianchim jest coś nie tak. Nieprzytomnego zawodnika wyciągnięto z roztrzaskanego bolidu i zaczęto udzielać pomocy. Postanowiono przetransportować go do szpitala ale ze względu na złą pogodę helikopter ratunkowy nie mógł wystartować więc został odwieziony karetką.
W szpitalu stwierdzono obrażenia głowy i przystąpiono do natychmiastowej operacji.
Widziałam filmik z wypadku. Nie wygląda to najlepiej. Myślałam że się popłaczę. Szkoda mi go. Swoimi myślami jestem przy Bianchim i jego rodzinie. Życzę mu aby szybko się wybudził i wrócił do normalnego życia. Wierzę że wszystko się uda, że Francuski kierowca wróci do zdrowia.
Forza Jules
Bardzo ciekawy post! Widać że interesujesz się autami :) Niestety nie oglądam wyścigów samochodowych ale dzięki tobie dowiedziałam się o co chodzi z tym samochodem bezpieczeństwa! :D Świetnie Ci idzie blogowanie, oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńSzkoda Bianchiego... Ale na szczęście że jest już cały i zdrowy :)
OdpowiedzUsuńJa nie znam się na samochodach i kierowcach ale lubię jednego sławnego kierowcę lubię jest nim Michael Schumacher. Jest on świetnym kierowcą :) To tyle z mojej znajomości Formuły 1 i ogólnie samochodów :)
Pozdrawiam http://izabelarejman.blogspot.com
Też Lubię Schumachera. Jest on moim autorytetem.
UsuńNiezbyt interesuję się wyścigami, ale życzę powodzenia w pisaniu!
OdpowiedzUsuńhopelessdream13.blogspot.com
Widać pasuję i konkretne zainteresowanie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
this-is-paranormal.blogspot.com
fajny tekst :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na konkurs oasap , jesli masz ochote rowniez na wspolna obserwacje bedzie mi milo :)
http://zielonoma.blogspot.it/2014/10/hello-halloveen.html
Post - świetny ! Fajnie się to czyta ;) Oby tak dalej! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie - http://love-pll-bitches.blogspot.com/
No fajne,fajne :) Post raczej nie w moim stylu,ale czasami fajnie poczytać o czymś innym :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie :
http://justloveyolo.blogspot.com/
miło się czyta tego typu posty, a co do rysunku z ostatniego posta - ładny ;)
OdpowiedzUsuńobserwuję
xiness.blogspot.co.uk