sobota, 23 listopada 2013

Jedziemy do USA czyli Formuło witaj w Austin po raz drugi

No więc w głowie rodzi się pytanie dlaczego po raz drugi ? Otóż tor znajdujący się w Austin,  w Teksasie jest obiektem stosunkowo nowym. Inauguracji Formuły 1 dokonano tam w sezonie 2012, czyli wcale nie aż tak dawno.
Wyścig rozpoczął się o dwudziestej czasu polskiego. Przyzwyczajona jestem że o czternastej siadam przed telewizor i nie ruszam się przez dwie godziny. Teraz było całkiem inaczej. Nie przywykłam do wyścigów odbywających się wieczorem, przeważnie to wstawałam specjalnie na siódmą aby oglądnąć Grand Prix..

No więc zaskoczeniem nie był Vettel startujący z pierwszego pola. Obok niego na tej samej linii ustawił się Mark Webber  a tuż za nimi Grosjean i Hamilton. Bardzo zdziwiona byłam kiedy Kovalainen, zastępca Kimiego Raikkonena dostał się do Q3 ( trzeciej części kwalifikacji ) i wyruszył do wyścigu z ósmego miejsca. Szkoda że Felipe Massa oraz Nico Rosberg znaleźli się w  bardziej  tylnej części stawki, szkoda ponieważ obaj są dobrymi kierowcami i na sto procent cały start wyglądałby inaczej. Co prawda Webber nie zaspał, nawet prawie dogonił swojego kolegę z zespołu ale był zmuszony oddać drugą pozycję Grosjeanowi a później trzecią Hamiltonowi.
Na pierwszym okrążeniu pojawiła się żółta flaga oraz Safety Car. Była to wina kolizji Pastora Maldonado lub Estabana Gutierreza oraz Adriana Sutila po której bolid teamu Force India  rozbił się na barierze.
Po restarcie wyścigu kierowcy rozpoczęli gonitwę od nowa. Na dziewiątym kółku do boksów zawitał Maldonado na wymianę przedniego skrzydła. Kilka minut później Webber uporał się w końcu z Hamiltonem.
Podczas wyścigu bardzo liczyłam na Kovalainena. Pamiętałam jak wyglądały jego sezony w Caterhamie i szczerze powiem, zbyt wesoło nie było. Fin zawsze znajdował się na końcu stawki, ponieważ bolid nie mógł konkurować z kimś takim jak Ferrari, czy Lotus, nie mówiąc nawet o takim zespole jak Red Bull Racing. Czyli prościej mówiąc ma talent a nie ma bolidu który może zapewnić mu dobre miejsce. Kiedy dowiedziałam się że to właśnie on zastąpi Kimiego Raikkonena to miałam takie wrażenie że dostał szansę od losu. Lotus chociaż ma problemy finansowe, utrzymuje się w środku stawki, zawodnicy ; Kimas i Groszek kilka razy w tym sezonie znaleźli się  na podium więc bolid nie jest najgorszy, bo nie samym talentem się przecież nie jeździ. Jednak na koniec wyścigu znalazł się poza punktami. Naprawdę bardzo mi go szkoda ponieważ to dobry kierowca.
A wracając do wyścigu to muszę powiedzieć że był taki sobie. W ogóle to Vettel został ustanowiony mistrzem już dawno temu, powtórzyła się sytuacja z sezonu 2011, sezonu kiedy dominował jeden kierowca. Brakuje mi czegoś takiego co działo się w zeszłym roku. Kierowcy walczyli do ostatniego okrążenia o mistrzostwo. Wyścigi były pełen emocji,  zwyciężali różni ludzie, na przykład Pastor Maldonado odniósł w Hiszpanii w 2012 roku swoje pierwsze zwycięstwo. Ale potem długo nie punktował, sorry o tym będzie inna notka na tym blogu.
Drugi na mecie zameldował się Romain Grosjean, zawodnik teamu Lotus. Od kąt z Formuły 1 odszedł Michel Schumacher to nie mam ulubionego kierowcy. Kubica od swojego wypadku na razie nie jeździ, to  jednego i drugiego mi strasznie brakuje w tym sporcie. A ! I jest jeszcze Ayrton Senna ! Niestety on już do żadnego bolidu nie zasiądzie bo nie żyje już od prawie dwudziestu lat. Ale kiedy nie ma żadnego z moich że sie tak wyrażę "pupili" to kibicuję Grosjeanowi. Facet naprawdę  się stara, widać że ma talent.
No i na najniższym stopniu znalazł się Mark Webber, szkoda że już odchodzi. Będzie mi brakowało kłótni z Vettelem, dzięki której Formuła wydawała się bardziej kolorowa.
Jutro ostatni wyścig, Grand Prix Brazylii. Pociąg o nazwie " Formuła 1 - Sezon 2013' dojechał już  prawie do samego końca. Została jeszcze jedna recenzja, oraz podsumowanie, które zostawię sobie na grudzień teraz w szkole będzie dużo roboty a po za tym już rozpisałam sobie posty na bloga na listopad ( prowadzę takie papierowe archiwum, stworzyłam je po to aby się nie pogubić i umieszczać Kartkę z Historii Formuły 1  na czas, przydzieliłam już kierowców do konkretnych dat )
Ten sezon minął bardzo szybko, ale jednak ja zostaje. Podczas przerwy będę pisać, jest kilka pomysłów, chęci przyjdą same. Zanim się oglądnę to nadejdzie już sezon 2014 a z nim nowe bolidy i nowi kierowcy. No więc trzymajcie się ciepło, do następnej notki.

10 komentarzy:

  1. O ja :O Nie podejrzewałam, że takie wyścigi mogą być tak fajne. Bardzo szczegółowo opisałaś to. Kto koło kogo siedział itd. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie, szczegolowo to opisalas :)
    Z wielka checia i zaciekawieniem to przeczytalam, choc nie jestem fanka wyscigow :)
    Super blog !

    www.panitruskaffeczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie, żeś to napisał, przeczytałam to choć nie jestem fanką wyścigów,
    pozdrawiam ;)
    http://nataa-nati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się rozpisałaś :) Szczerze powiedziawszy bardzo mało interesuje mnie F1, ale widać, że Ty jesteś prawdziwą fanatyczką ;D
    // Sebuś

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał! Bardzo szczegółowo opisalas! Nie jestem fanką formuły, ale przeczytałam z ciekawością

    Zapraszam
    tiniandtini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za F1, ale fajnie piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowała mnie ta notka mimo, iż nie przepadam za formułą 1 :)

    yukarinosekai.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczegółowy opis.. Ale podobało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy i oryginalny blog.A ten opis jest bardzoo szczegółowy.

    worldnastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. kolejny świetny post :P Wpadam tak często na Twojego bloga i za każdym razem coraz bardziej zaczyna interesować mnie F1 :P http://kolorowozakreceni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń