piątek, 15 listopada 2013

Bye, bye Kimi. Do zobaczenia w przyszłym sezonie w Ferrari !

Niedawno świat obiegła informacja że Kimi Raikkonen odchodzi z Lotusa. Fin powraca na stare śmieci czyli do Ferrari , teamu z którym w 2007 roku zdobył mistrzostwo świata. Zasiądzie  w fotelu drugiego kierowcy zastępując Felipe Massę, z którym zespół z Maranello zakończył współpracę. Brazylijczyk był kierowcą Ferrari od 2006 roku, osiem sezonów pełnych wzlotów w postaci vice mistrzostwa  i upadków takich jak niebezpieczny wypadek w sezonie 2009 podczas Grand Prix Węgier. Nie będę wypisywać w tym poscie  wszystkich osiągnięć ponieważ jego życiorys wcześniej czy później znajdzie się w cyklu  Kartka z Historii Formuły 1
A wracając do Raikkonena to wiadomo że zespół nie zapłacił mu od początku sezonu żadnych pieniędzy. Kimi zagroził że jak nie dostanie kasy to nie wystartuje w dwóch ostatnich wyścigach.  
Można by było odnieść wrażenie że Fin zrobił wszystkim na złość i na pierwszym okrążeniu w Abu Zabi zatrzymał swój bolid umyślnie. Jednak okazało się że przyczyną wyeliminowania kierowcy Lotusa okazała się awaria. 
Okazało się że Kimi nie wystartuje w USA i Brazylii. Powodem wycofania się były problemy zdrowotne w postaci problemów z kręgosłupem które dokuczały kierowcy Lotusa już od jakiegoś czasu. Wczoraj przeszedł operację mającą mu pomóc. Teraz Fina czeka rekonwalescencja.
Tak czy siak zespół musiał skombinować za Raikkonena zastępstwo bo przecież z samym Grosjeanem to  dużo nie zawalczą. No więc rozpoczęło się trwające dwa tygodnie poszukiwanie kogoś kto zgodzi się zastąpić kontuzjowanego zawodnika . Nawet pojawiła się opcja że na dwa ostatnie wyścigi w tym sezonie w bolidzie Lotusa zasiądzie Michael Schumacher. Siedmiokrotny mistrz świata jednak nie zgodził się co do powrotu do świata Formuły 1. Naprawdę szkoda bo dobrze jest zobaczyć swojego ulubionego kierowcę na torze. Kiedy już myślano że włoski kierowca Davide Valsecchi zasiądzie w bolidzie to zespół znalazł całkiem kogoś innego. Mianowicie rodak Kimasa, Heikki Kovalainen zastąpi go w ostatnich wyścigach. W tym wypadku Fin musi zostawić swoje pole golfowe niedaleko malowniczego miasta jakim jest Ełk ( tak, tak Kovalainen ma własne pole golfowe w dodatku w Polsce ) i zająć się wyścigami. Kovalainen to dobry kierowca, kilka razy był na podium, ba a nawet wygrał wyścig w 2008 roku .Po odejściu z McLarena przeszedł do Lotusa ( teraz ten zespół nazywa się Caterham ) i nie dysponował dobrym samochodem.
Pozostaje mi mieć nadzieję że Fiński kierowca wykorzysta daną mu szansę i pokarze że nie jest kierowcą walczącym tylko o końcowe pozycje. 

18 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się jeszcze z takim blogiem, brawo za oryginalność! :)
    Nie interesuje mnie zbytnio F1, ale wydaje mi się, że dla fanów to idealny blog.
    Tak trzymaj, pozdrawiam serdecznie ;)

    http://herbivicus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widze takiego bloga ja tez jak Inna nie interesuje sie F1 ale myśle , że fanom F1 spodoba się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się sposób w jaki piszesz! Jest to takie zwykłe, a zarazem wciągające!
    Zapraszam na najnowszy post!
    http://livpily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanem formuły 1 ale zaciekawiłeś mnie tym co tu tworzysz ;)
    Może będę częściej odwiedzać Twój blog..
    Obserwujemy?
    recenzjemystic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. wcześniej nie interesowałyśmy się F1 ale piszesz w tak ciekawy sposób, że jesteśmy naprawde zaintrygowane tą tematyką ;)
    świetny blog!!! dodajemy do obserwowanych i czekamy na więcej ;)
    w wolnej chwili zapraszamy do nas...może również zaobserwujesz? ;)
    pozdrawiamy!!!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog! Niby nie interesuje sie zbytnio F1 ale to jak piszesz tak wciąga :D Mam ochotę zobaczyć jakiś wyścig :D
    Pozdrawiam,obserwuje ;)
    http://nejfan-13.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog. Ja osobiście nie interesuję się F1, ale uważam, że to, iż pokazujesz, że lubisz coś innego jest bardzo słuszne. Należy odkrywać elementy swojej pasji.
    Mój blog : http://camillaaeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że chociaż w ten sposób możesz zarazić innych swoją pasją :)
    Pozdrawiam i oby tak dalej <3
    http://always-be-where-you-are.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Piszesz w bardzo ciekawy sposób! :) Nigdy sie tym nie interesowałam ale na prawdę mnie tym zaciekawiłeś.

    miki-and-nessy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejciu, twoje posty są świetne ^^

    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! Zresztą jak zawsze :) :P Ciągle mnie zadziwia Twoje zaangażowanie i zainteresowanie F1! Widać, że naprawdę Cię to kręci :P http://kolorowozakreceni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post ;P Jak zawsze napisany ciekawie, więc dzięki temu jak piszesz z chęcią przeczytałam do końca mimo, że zbytnio sie tym nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. przeczytałam notkę, ale kompletnie nie jestem w temacie, więc trudno mi się jakkolwiek wypowiedzieć ;C Jednak przyznam, że bardzo podoba mi się wygląd bloga :)
    pozdrawiam ;)
    wszystkoinic3713.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie po raz pierwszy tu jestem. Gratuluję wytrwałości w blogowaniu! Mi właśnie tego najczęściej brakuje. Nie jestem zbytnio w temacie, ale notka jest w 100% przydatna dla osób, które mają zainteresowania zbliżone do Twoich !
    just--art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie piszesz. Widać, że F1 to Twoja pasja. Na pewno będę tu regularnie wpadać.
    Pozdrawiam i dziękuję za skomentowanie mojego bloga. :**

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja koleżanka by oszalała z radości jakby zobaczyła Twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę ze masz pomysł na bloga i to się chwali. :) Jeśli chodzi o F1 to nie bardzo się orientuje ale dzięki temu blogowi może bardziej zagłębię się w ten temat.

    panimagiczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. blog kompletnie nie o mojej tematyce, ale bardzo fajnie wszystko napisane. pozdrawiam ^^

    http://blondynka-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń