Ostatnio uważniej zaczęłam się przyglądać sytuacji w teamie Red Bull Racing. Po Malezyjskim Grand Prix Mark Webber nie krył wściekłości na swojego kolegę z zespołu który go wyprzedził choć zespól tego nie wyraził na to zgody. Tym sposobem konflikt miedzy Vettelem a Webberem zaostrzył się jeszcze bardziej. Od czasu zderzane podczas GP Turcji w 2010 roku aż tak nie skakali sobie do gardeł.
Vettel po raz kolejny zlekceważył Webbera i pokazał że jest numerem jeden. Zlekceważył również swoją ekipę i szefa zespołu.
Mark ma prawo do pretensji. Kiedy kilka lat temu zaczęto faworyzować Sebastiana ten zaczął pozwalać sobie na moim zdaniem zbyt wiele. Podziwiam Webbera za cierpliwość bo ja bym go najchętniej wysłała najbliższym promem kosmicznym na księżyc.( nawet tam by było za blisko ). Niech teraz Vettel pokaże talent i ambicje schowa do kieszeni bo kiedyś komuś się coś poważnego stanie. Nie chcę by któryś z nich zginął albo połamał się przez walkę o pierwsze miejsce.

Fajna notka ;) Ciekawy temat jak na bloga ;)
OdpowiedzUsuńhttp://letmeloveyou1.blogspot.com/
ciekawa notka :) fajnie tutaj ogólnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://highfivelive.blogspot.com/
Ciekawy temat ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie http://smileforme2.blogspot.com/
Ciekawy ten blog, z intersującymi tematami.
OdpowiedzUsuńOby tak dalej. ;)
http://1dbromcestorys.blogspot.com/
Hej fajny blog ,dzięki za kom u mnie :):):)
OdpowiedzUsuńFajny i ciekawy blog tylko trochę nie w moim stylu. Ale jest świetny i spoko wygląd. Ale masz odwiedzin ;P
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://fatalshortcut.blogspot.com/
Ciekawy blog. Chyba zacznę oglądać F1. ;D
OdpowiedzUsuńhttp://neopoltiandreams.blogspot.com/