Zygzak McQueen jest już prawdziwą legendą, osiągnął bardzo dużo jeżdżąc w wyścigach. Wraz z kolejnym sezonem pojawia się całkiem nowa generacja lepszych samochodów. Do stawki dołącza niejaki Jackson Sztorm, który niemal od razu staje się głównym rywalem McQueena. Jest od niego szybszy, młodszy i ma predyspozycje na zostanie mistrzem świata. Zygzak za wszelką cenę chce mu dorównać. Dochodzi do wypadku w którym McQueen zostaje poważnie ranny a następnie popada w depresję i zaszywa się w Chłodnicy Górskiej. Jednak dzięki Sally udaje mu się podnieść z życiowego dołka. Postanawia postawić wszystko na jedną kartę i wyrusza do specjalnego centrum szkoleniowego. Ma nadzieję, że to pomoże mu pokonać Sztorma. Poznaje tam Cruz Ramirez, która ma za zadanie pomóc mu przygotować się do wyścigu na Florydzie. Jest to jego jedyna szansa bo jeśli przegra będzie musiał definitywnie zakończyć karierę w wyścigach.
Przyznam się wam, że z niecierpliwością oczekiwałam premiery tego filmu. Od powstania drugiej części minęło sześć lat i powiem tak: opłacało się czekać. Tym razem nie dostajemy animowanej podróby Jamesa Bonda. Twórcy postanowili wrócić do korzeni, w filmie pojawia się wiele nawiązań do pierwszej części. Powracają tacy bohaterowie jak Tex, Król i Marucha oraz wielu innych. I co ważniejsze: film opowiada o wyścigach a nie o walce dobra ze złem. Wreszcie dostaje taką kontynuację Aut jaką chciałam.
Przyjrzyjmy się głównemu rywalowi Zygzaka - Jacksonowi Sztormowi. Mimo iż jest kreowany jako czarny charakter to bardzo go polubiłam. Pozwolę sobie stwierdzić że na przestrzeni tych wszystkich części jest najlepszym rywalem McQueena. W Polskiej wersji językowej jest dubbingowany przez Antoniego Pawlickiego. Miałam obawy czy jego głos będzie pasować do Sztorma, ale widać nie potrzebnie.
Z kolei postacią, która z początku nie przypadła mi do gustu była Cruz, udało mi się do niej przekonać dopiero pod koniec filmu.
W Autach 3 udaje mi się zauważyć brak nawiązać do poprzedniej części. Żaden wątek z dwójki nie zostaje pociągnięty dalej, tak jakby to co się działo w tamtym filmie nie istniało. Nie wiemy jak potoczyły się losy Seana oraz Liliany (ale to mnie nie boli bo jakoś specjalnie za nimi nie tęsknię)
Interesujący jest decydujący pojedynek McQueena i Sztorma, a raczej to co dotarło do Zygzaka. Końcówka naprawdę mnie zaskoczyła i muszę stwierdzić że takiego posunięcia się kompletnie nie spodziewałam.
Podsumowując: Auta 3 to naprawdę ciekawa i godna uwagi animacja. Nadaje się zarówno dla starszych jak i dla młodszych widzów. Muszę przyznać że twórcy się naprawdę postarali i dostałam takie Auta jakie chciałam.




